Gorący wiktoriański poncz (ang. Smoking Bishop)

Kategoria: Dania klasyczne, Kuchnia brytyjska, Specjalna okazja, Grzańce

Gorący wiktoriański poncz (ang. Smoking Bishop)

Poncze zarówno te gorące, jak i zimne to dawna tradycja mglistego Albionu, a w epoce wiktoriańskiej (1837-1901) poncze były u szczytu swojej popularności. Do tego stopnia, że ​​nawet słynny Charles Dickens wspomina w swoich „Wigilijnych opowieściach” o gorącym ponczu, który dosłownie można przetłumaczyć jako „palący biskup” (ang. Smoking Bishop). W opowieści o bezdusznym skąpcu Ebenezeru Scrooge'u, który z czasem stał się milszy :-), ten poncz jest prezentowany jako integralna część zimowego świątecznego okresu. Sam Dickens tak bardzo lubił ten napój, że przepis na poncz znalazł się nawet w jego zapiskach. Chociaż pierwszy oficjalnie opublikowany przepis na poncz należy do Elizy Acton i został zawarty w książce „Nowoczesna kuchnia dla rodzin prywatnych” z 1845 roku. Ogólnie rzecz biorąc, tak jak w przypadku każdego klasyku, również ten tajemniczy napój ma wiele receptur i interpretacji, ale wszystkie przepisy mają wspólne cechy, które odróżniają ten poncz od innych, a są to: pieczone cytrusy, przyprawy i wino porto w składzie. Nawiasem mówiąc, jeśli wino porto zamieni się szampanem, wtedy powstanie „palący kardynał” („Smoking Cardinal”), a jeśli będzie to wino burgundzkie, wtedy poncz będzie się nazywał „palący papież” („Smoking Pope”). Słowo „palący” we wszystkich nazwach oznacza unoszącą się parę z gorącego napoju, która unosi się jak dym i są to swego rodzaju żarty z katolickich urzędników w starej Anglii, które były bardzo powszechne i stąd wzięła się nazwa. Nie bez powodu, ponieważ wystawny sposób życia najwyższego duchowieństwa katolickiego kosztem bogobojnych wierzących był znany na całym świecie, nawet w anglikańskim Albionie. A napój jest tak luksusowy, że jest godny najwyższego duchowieństwa. Tak więc warto zafundować sobie ten wspaniały wiktoriański napój i cieszyć się nim w towarzystwie bliskich…

A teraz o przygotowaniu. Ogólnie rzecz biorąc, jeśli się odejdzie od dogmatycznych zaleceń, to do tańszej wersji można użyć innego dowolnego słodkiego czerwonego wina. Chociaż obecnie w znanych sklepach internetowych można znaleźć przyzwoite porto w przystępnej cenie. Sama właśnie tak zrobiłam i kupiłam porto z winiarni, w których pobliżu wcześniej spacerowałam (jest to osobliwość winiarni miasta Porto, które znajdują się w centrum tego wspaniałego miasta). Warto pamiętać, że stosując tańsze zamienniki, na końcu to wy będziecie pić ten napój. Lepiej mniej, ale dobrej jakość, niż zepsuć resztę składników tanim winem wątpliwej jakości. Czasami znacznie tańsze wina są o takiej jakości, że ​​szkoda pomarańczy…

W zrobieniu tego napoju nie ma nic trudnego. Proszę się nie bać, upiec cytrusy. Ten krok trochę zmienia i łagodzi ich smak. A jeśli owoce trochę poczernieją, to proszę się tym nie przejmować. Są też zwolennicy zapiekania cytrusów do całkowitego zwęglenia, ale ja uważam, że to trochę za dużo.

I na koniec kilka słów o podawaniu. Tradycyjnie poncze podaje się nie w głębokich kieliszkach, ale w specjalnych miseczkach lub „wazach” z podgrzewaniem. Nawiasem mówiąc, do tej roli idealnie nadaje się garnek do fondue, jeśli ktoś ma to rzadkie naczynie, do tak modnego niegdyś dania. Proszę pamiętać, żeby podawać ten napój na gorąco, gdy jeszcze paruje. Jeśli poncz można umieścić w naczyniu z podgrzewaniem, to koniecznie proszę to zrobić. Nad napojem powinna się unosić para jak dym. W końcu ma to być „palący biskup”…

Strona 60D1.jpg

2 l ponczu:

Składniki

  • 1 butelka czerwonego deserowego porto (750 ml)
  • 1 butelka czerwonego wytrawnego wina (750 ml)
  • 5 pomarańczy
  • 1 cytryna
  • 20 goździków
  • 100 g brązowego cukru
  • 2 gwiazdki anyżu
  • 1 kawałek całego suszonego imbiru (lub 4 plasterki świeżego)

1) Dzień przed przygotowaniem ponczu, pomarańcze i cytrynę dokładnie umyć. Piekarnik rozgrzać do 200ᵒC.

2) W każdą z 4 pomarańczy wbić po 5 sztuk goździków i przekroić na pół. Połówki owoców wyłożyć na blasze przecięciem do góry. Cytrynę również przekroić na pół i wyłożyć między pomarańczami.

Smoking_bishop15.jpg

3) Cytrusy wstawić do nagrzanego piekarnika i piec przez 30-40 minut, aż owoce zmiękną i zaczną się rumienić.

Smoking_bishop14.jpg

4) Cytrusy przełożyć do głębokiej miski i wlać wytrawne czerwone wino. Odstawić na bok na 8-24 godziny.

Smoking_bishop13.jpg

5) Następnego dnia przecedzić wino do rondla z grubym dnem i dodać przyprawy. Wycisnąć sok z pieczonych cytrusów i dodać do wina. Podgrzewać powoli, doprowadzając prawie do wrzenia.

Smoking_bishop11.jpg

6) Dodać porto i ostatnią świeżą pomarańczę, krojąc owoc w pół plasterki. Całość ponownie doprowadzić prawie do wrzenia.

Smoking_bishop10.jpg

7) Gotowy poncz przecedzić do naczynia dla serwowania, wazy lub głębokiej miski. Do ponczu dodać plasterki świeżej pomarańczy i od razu podawać!

Smoking_bishop6.jpg

Smacznego!

Smoking_bishop7.jpg

Zobacz także

Moja pierwsza książka jest już w księgarniach! Serdecznie zapraszamy. Łap okazje!

Dokonaj zakupu z 17% zniżką!

Sezon na
Mój gabinet

Tutaj możesz stworzyć osobisty gabinet z własnymi ulubionymi przepisami.

Nie pamiętam hasła? Utwórz konto

Wejść jako użytkownik:

Zaloguj jako
Możesz się zalogować, jeżeli jesteś zarejestrowany w jednym z tych serwisów:
O MNIE. FAQ.
Viktoriya Popin

Witam Was serdecznie na mojej kulinarnej stronie! Nazywam się Viktoriya Popin. Szczęśliwa żona i matka, prawnik z zawodu, a w duszy kulinar  i koneser! Zapraszam na kulinarną podróż ze mną! Zapraszam do zostawiania komentarzy i zadawania pytań. Z przyjemnością odpowiem na wszystkie! Kontakt

Durszlak.pl
Bądź zawsze na bieżąco kulinarnych wydarzeń!

Raz w tygodniu otrzymasz listę wszystkich aktualizacji na stronie, opublikowanych w ciągu minionego tygodnia i niczego nie przegapisz. Gotuj ze mną, a wszystko się uda!


Żadnego spamu.
W dowolnym momencie można zrezygnować z subskrypcji.