Koreańskie sushi z wołowiną (Bulgogi Gimbap)

Kategoria: Dania klasyczne, Kuchnia azjatycka, Wołowina, Piknik, Ryż, Fitness przepisy

Koreańskie sushi z wołowiną (Bulgogi Gimbap)

Gimbap to jedno z dań, które nauczyłam się gotować, będąc na kursie kulinarnym w mieście Busan w Korei Południowej. Była też zupa z wodorostów i małży, pikantne paluszki ryżowe i kilka innych potraw. Pomimo podobieństwa do japońskiego sushi, istnieje kilka ważnych szczegółów przygotowania. Przede wszystkim w nazwie i składzie. Pochodzenie tego dania jest kontrowersyjne. Niektórzy twierdzą, że gimbap przybył do Korei z Japonii podczas tragicznej okupacji Korei przez Japończyków. Inni twierdzą, że to Koreańczycy nauczyli Japończyków zawijania ryżu w wodorosty w czasie jednej z historycznych epok. Jeśli zagłębić się w historię powstania sushi i prymitywny charakter tej potrawy, to całkiem możliwe, że to Koreańczycy nauczyli Japończyków zwijać maki sushi. Przez bardzo długi czas w samej Korei gimbap (dosłownie słowo „gim” to koreańska nazwa wodorostów nori, a „bap” to ryż) nazywany był norimaki, ponieważ podczas japońskiej okupacji język koreański i wszystko, co koreańskie było zakazane. To trochę przypomina historię Ukrainy i Rosji, więc może dlatego tak wiele nas łączy i tak dobrze się rozumiemy, pomimo różnic mentalnych i położenia geograficznego. Nasze kraje miały podobną gorzką przeszłość. Język ukraiński był również przez pewien czas zakazany, a okupanci-sąsiedzi wyniszczali nację na wszelkie możliwe sposoby. Relacje Ukrainy i Rosji, podobnie jak w przypadku Korei i Japonii, są nadal bardzo napięte, ponieważ są pewne rzeczy, o których nie można zapomnieć, są pewne działania, które pozostawiają ślad przez setki lat i zniechęcają do uścisku dłoni sąsiada... Tak więc po japońskiej okupacji, czyli po 1945 roku, nazwa norimaki nie była już używana, ponieważ rozpoczął się intensywny proces odbudowy kultury koreańskiej i tak zwane oczyszczanie języka koreańskiego z zapożyczonych słów. (Szkoda, że ​​Ukraińcy nie zdają sobie sprawy z tego, jak ważna to sprawa! Ponieważ bez języka nie ma narodu. Koreańczycy są tego świadomi.) W związku z tym to danie w Korei jest znane tylko jako gimbap! I broń Boże kiedykolwiek powiedzieć Koreańczykom, że to norimaki. Odczułam tę niechęć, gdy spytałam na kursie kulinarnym o nazwę wodorostów wakame, które są tak nazywane w Japonii. W odpowiedzi mojego rozmówcy (nauczyciel na kursie kulinarnym) odczułam niezłość, ale raczej smutek. Od razu zrozumiałam swój błąd i więcej go nie zrobię.

20200112_074543.png

I jeszcze trochę o ciekawej właściwości kuchni koreańskiej. W Korei większość potraw jest związana z pogodą, wydarzeniami itp. Na przykład to danie, czyli gimbap może mieć bardzo różne nadzienie i jest to klasyka koreańskich pikników oraz często znajduje miejsce w lunch boxach. Tak więc, jeśli piknik to musi być gimbap. Z kolei warzywne placki lub placki ze szczypiorkiem to danie na deszczowe dni, ponieważ dźwięk ich smażenia przypomina dźwięk kapiącego po dachach deszczu. Tak więc w deszczową pogodę Koreańczycy często jedzą placki i zapijają je niskoprocentowym winem ryżowym winem, które bardzo przypomina tradycyjny kwas chlebowy, ale z ryżu. A jeśli ktoś ma urodziny, to gotuje się zupę z wodorostów, jak pisałem wcześniej albo gdy kobieta niedawno urodziła dziecko, to również każdego dnia zjada taką zupę, żeby szybciej się wzmocnić. A jeśli ktoś chce uczcić jakieś wyjątkowe wydarzenie, to przyrządzi kurczaka z koreańskim żeń-szeniem, który jest chyba najbardziej kultowym koreańskim składnikiem, na którego punkcie wszyscy tam mają obsesję. Nawet cukierki robi się z żeń-szeniem. Natomiast w upalne dni Koreańczycy jedzą prostą, zimną zupę z makaronem gryczanym i warzywami. Tak więc każde danie ma swój czas.

A teraz o przygotowaniu. Chociaż zarówno dla gimbapu, jak i dla japońskiego sushi wykorzystuje się ten sam ryż o okrągłym ziarnie, to Koreańczycy doprawiają go nie cukrem i octem, jak w przypadku sushi, ale solą i olejem sezamowym. Ponadto dla przygotowania sushi ryż trzeba wcześniej ugotować i całkowicie ostudzić, natomiast w Korei każdy wam powie, że gimbap należy zwijać, gdy ryż jest jeszcze ciepły.

I jeszcze o dodatkach, które mogą być absolutnie różne. Im bardziej kolorowe, tym lepiej. Jako nadzienie może posłużyć wszystko, czego dusza tylko zapragnie, od banalnych paluszków krabowych, marchewki, ogórków itp., aż po kimchi, omlet, tuńczyka w puszce, a nawet ser do kanapek. Ponadto, w Korei można kupić składniki, które idealnie pasują do wyłożenia w gimbapie. Może to być na przykład marynowana żółta rzodkiewka (taka sama jak w japońskiej kuchni), która jest już pokrojona w długie słupki lub w specjalne kiełbaski i tak sprzedawana. Do tego można kupić jeszcze pachnące mięso, które jest pokrojone w paski o długości standardowego liścia nori. To samo dotyczy paluszków krabowych, które nie są tak krótkie, jak u nas, a mają długość, która idealnie pasuje do gimbapu. Tak więc wydaje mi się, że już zauważyliście, że gimbap jest bardzo popularnym i codziennym daniem w Korei.

Najtrudniejszą rzeczą w robieniu gimbapu, to skręcenie tej grubej rolki z dużą ilością składników, ponieważ jest ich sporo, a cienka warstwa ryżu powinna jeszcze to wszystko pokryć. W związku z tym może wasz pierwszy gimbap nie będzie pięknie i apetycznie wyglądać, ale jestem pewna, że następne będą bardziej eleganckie i ładne.

kimbap10.jpg

4 porcje:

Składniki

  • 4 arkusze wodorstów nori (takie jak dla sushi)

Dla ryżu:

Dla nadzienia:

  • 1 marchewka, obrać, pokroić w słupki
  • 2 stołowe łyżki oleju sezamowego
  • 200 g świeżego lub mrożonego szpinaku
  • 200 g grzybów (u mnie eringi, można też użyć pieczarek), pokroić w grube paski
  • 4-8 słupków żółtej marynowanej rzodkiewki daikon (alternatywa: świeży daikon, świeży ogórek)

Dla wołowiny:

  • 200 g wołowych steków lub polędwicy, pokroić w cienkie paski
  • 1 stołowa łyżka sosu sojowego
  • 1 łyżeczka brązowego lub zwykłego cukru
  • 1 stołowa łyżka wina mirin lub ryżowego wina (można zastąpić wytrawnym sherry lub po prostu białym wytrawnym winem)
  • 2 łyżeczki oleju sezamowego
  • 2 ząbki czosnku

1) Wszystkie składniki dla wołowiny umieścić w małej misce i dokładnie wymieszać. Odstawić na bok na 15-20 minut.

kimbap3.jpg

2) Świeżo ugotowany, jeszcze gorący ryż posolić i doprawić olejem. Dokładnie wymieszać.

kimbap2.jpg

3) W małym rondlu zagotować około litra wody włożyć szpinak. Gdy tylko woda ponownie się zagotuje, wtedy odcedzić szpinak i lekko odcisnąć.

kimbap4.jpg

4) Na dużej patelni rozgrzać niewielką ilość oleju i wyłożyć marchewkę. Dusić mieszając, aż marchewka zacznie mięknąć.

kimbap1.jpg

5) Marchewkę przełożyć na czysty talerz, a na patelni rozgrzać jeszcze trochę oleju i na dużym ogniu podsmażyć grzyby, aż nieco zmiękną. Przełożyć do marchewki.

kimbap5.jpg

6) Na patelnię wlać jeszcze trochę oleju i po jego rozgrzaniu wyłożyć mięso z marynatą. Smażyć przez 1-2 minuty na średnim ogniu, często mieszając, aż mięso będzie gotowe.

kimbap6.jpg

7) Mięso przełożyć na czysty talerz i przygotować resztę składników dla gimbapu.

8) Na makisu (mata dla zwijania sushi) położyć arkusz z wodorostów nori, a na nim wyłożyć cienką warstwę jeszcze ciepłego ryżu. Około 3-4 arkusze nori. Na ryżu wyłożyć wzdłuż rządek grzybów, mięsa, szpinaku, rzodkiewki i marchewki, pozostawiając wolne brzegi.

Korean1.jpg

9) Ściskając mocno składniki zwinąć wszystko razem. Wystające wodorosty obciąć nożyczkami. To samo zrobić z resztą składników.

kimbap9.jpg

10) Zwinięty gimbap przed podaniem pokroić w plasterki dwa razy cieńsze niż standardowe sushi.

kimbap11.jpg

Podawać bez niczego lub z sosem sojowym. W przeciwieństwie do sushi gimbap często je się bez sosu.

kimbap12.jpg

Smacznego!

Zobacz także
Sezon na
Mój gabinet

Tutaj możesz stworzyć osobisty gabinet z własnymi ulubionymi przepisami.

Nie pamiętam hasła? Utwórz konto

Wejść jako użytkownik:

Zaloguj jako
Możesz się zalogować, jeżeli jesteś zarejestrowany w jednym z tych serwisów:
O MNIE. FAQ.
Viktoriya Popin

Witam Was serdecznie na mojej kulinarnej stronie! Nazywam się Viktoriya Popin. Szczęśliwa żona i matka, prawnik z zawodu, a w duszy kulinar  i koneser! Zapraszam na kulinarną podróż ze mną! Zapraszam do zostawiania komentarzy i zadawania pytań. Z przyjemnością odpowiem na wszystkie! Kontakt

Durszlak.pl
Bądź zawsze na bieżąco kulinarnych wydarzeń!

Raz w tygodniu otrzymasz listę wszystkich aktualizacji na stronie, opublikowanych w ciągu minionego tygodnia i niczego nie przegapisz. Gotuj ze mną, a wszystko się uda!


Żadnego spamu.
W dowolnym momencie można zrezygnować z subskrypcji.