Sałatka ze smakiem Hiszpanii

Kategoria: Specjalna okazja, Kompleksowe sałatki

Sałatka ze smakiem Hiszpanii

Ta sałatka zebrała w sobie tyle wszystkiego hiszpańskiego, że z przyjemnością przeniesie was na południe Europy. Osobiście dla mnie, Hiszpania jest tak bardzo bliska mojemu sercu, że od czasu do czasu mam nieodłączną potrzebę poczucia jej w smaku. Tak oto powstała ta sałatka z owczym serem manchego, migdałami, których jest tak wiele w hiszpańskiej kuchni, z szynką jamon, bez której nie wyobrażają sobie życia Hiszpanie, z pożywnymi oliwkami i gęstym dressingiem na bazie octu sherry, który zapewnia wielu hiszpańskim potrawom charakterystyczny smak. Taką sałatkę można podawać na lekką kolację lub obiad. Można też zaserwować na dużym talerzu na świąteczny stół dla większej liczby osób. Taka sałatka nie będzie o wiele droższa od zwykłych majonezowych sałatek, ale na pewno tak będzie zdrowiej i o wiele więcej smaku. Smak, który w myślach przenosi mnie na hałaśliwe ulice Madrytu, gdzie od razu odżywają wspomnienia, o których można przeczytać w dalszej części wstępu do przepisu.

20180909_074731.jpg

Ta sałatka ze smakiem Hiszpanii od pierwszego kęsa przenosi mnie w letnie studenckie czasy w Hiszpanii. Dziękuję Bogu i rodzicom za możliwości, które miałam, a także mężowi, wtedy jeszcze chłopakowi, który dzięki swojemu ekstrawertyzmowi i kosmopolitycznej naturze w studenckie czasy zaprzyjaźniał się wszędzie, gdzie tylko się pojawił. Do Hiszpanii pojechałam uczyć się języka hiszpańskiego w czasie wakacji w Madrycie. To był wspaniały czas. Wraz z mężem wynajęliśmy pokój w dużym mieszkaniu studenckim w centrum Madrytu i cały czas poza porannymi zajęciami spędzaliśmy z przyjacielem męża o imieniu Iwan. Jest to Hiszpan, którego mąż poznał podczas wymiany studenckiej w Finlandii. W każdą niedzielę jeździliśmy na obiad poza miasto do mamy Iwana o imieniu Olga. Niech was nie dziwią takie imiona rdzennych Hiszpanów :-) Jest to znak czasów generała Franco. W tym okresie nadawanie dzieciom komunistycznych imion było bardzo popularne, jak mówią sami Hiszpanie:-). Ogólnie rzecz biorąc w Madrycie i poza nim poznałam dużo Iwanów :-). To imię było chyba szczególnie popularne. Tak więc Olga to kobieta, która nie miała łatwego życia, a mimo to zachowała zaraźliwy optymizm. Jest to kobieta z wybuchowym charakterem i prawdziwym hiszpańskim temperamentem oraz z wielką miłością do życia, dobrego jedzenia, dobrych napojów i po prostu ciesząca się dobrym towarzystwem i bliskimi. Jest to kobieta, która gotuje najsmaczniejsze hiszpańskie potrawy! Jeśli moja mama nauczyła mnie ciekawości do innych kuchni świata, tolerancji i otwartości, to Olga miała największy wkład w rozbudzeniu mojej pasji do gotowania i wyznaczaniu życiowych wartości oraz czerpaniu jak największej radości z codziennych przyjemności. Ona cierpliwie mnie uczyła, żeby sprawa była jasna, Olga mówi tylko po hiszpańsku, a ja w tamtym czasie uczyłam się hiszpańskiego zaledwie kilka miesięcy przed wyjazdem :-), ale z tą kobietą niemożliwe było się nie nauczyć tego niezwykle ekspresywnego języka w ekspresowym tempie. Gdy ja czegoś nie zrozumiałam, ona po prostu powtarzała głośniej :-), a potem jeszcze głośniej, czasem używała gestów, ale w większości przypadków, gdy czegoś nie rozumiałam, to się domyślałam. Dzięki niej stałam się najlepszą studentką na kursie :-)). A wszyscy przyjaciele Iwana, którzy przychodzili do niej na obiad, nazywali ją po prostu "Mamą" :-). Dla mnie również ona jest jak mama, hiszpańska mama, ze swoją miłością i troską. Dziękuję Bogu, że mam trzy mamy, moją najdroższą rodną mamę, moją najlepszą w świecie mamę teściową i moja hiszpańską temperamentną mamę Olgę. Daj boże zdrowie tym najważniejszym kobietom w moim życiu.

20180909_074710.jpg

Wracając do Olgi i Hiszpanii, to właśnie tam stawiałam moje pierwsze, najpewniejsze kroki w gotowaniu. Olga z wielką pasją uczyła mnie gotować hiszpańskie potrawy, opowiadając o poszczególnych składnikach. Mówiła na przykład o tym, jak bardzo ważne dla każdego Hiszpana jest mieć w domu udziec z dobrą szynką jamon (według tradycji, nowy udziec kupuje się na Boże Narodzenie i zjada się w ciągu całego następnego roku, chyba że rodzina jest duża i szynka jamon szybko się kończy. Ktoś z mniejszym portfelem kupuje jamon serrano, a ktoś bardziej zamożny pozwala sobie na jamon iberico). Olga uczyła mnie także, jak bardzo ważne, aby rozpocząć niedzielny obiad od aperitifu, wytrawnego sherry (hisz. Jerez Fino) lub nawet piwa, żeby pobudzić apetyt. Stół był zawsze ładnie nakryty. Obiad zaczynał się od prostych przekąsek, jednego lub więcej serów, a także od szynki jamon, czasami od prosto przygotowanych owoców morza. Na obiad zwykle gotuje się jedną, ale bardzo dużą potrawę, czasami z różnymi dodatkami do dania głównego. Podczas obiadu pije się wino, a po nim kawę, koniecznie cortado (espresso z mlekiem w stosunku 1:1) i często na kawę wychodzi się do pobliskiej kawiarni, gdzie atmosfera jest jak w domu, ponieważ wszyscy wszystkich znają. Do kawy często bierze się coś mocniejszego. Trzeba jednak zaznaczyć, że absolutnie nigdzie nie widać pijanych. Tak spędzaliśmy niedziele... Hiszpanie po posiłku praktycznie wcale nie jedzą deserów, przynajmniej w domu, spożywają tylko owoce, podobnie jak Włosi.

20180909_074946.jpg

Tylko nie trzeba pisać, że Hiszpanom to dobrze, ponieważ mogą sobie na to wszystko pozwolić, etc. Oni po prostu mają inne wartości, które są mi niezmiernie bliskie. Oni nie robią w domu drogich remontów, żeby pochwalić się sąsiadom. Oni nie obwieszają się złotem, a jedynie używają biżuterii. Nie kupują także drogich telefonów i nie zmieniają starego wraz z pojawieniem się nowego modelu (pamiętam, że gdy Iwan przyjechał na nasz ślub być świadkiem, był skonfundowany, trzymając w rękach swój stary telefon owinięty taśmą klejącą, ponieważ tak długo, jak pracował, nawet jak był trochę popękany, to on jego nie zmieniał, bo po co? A wszyscy dookoła chodzili z najnowszym modelem telefonu (wydawałoby się biedna Ukraina)). A ponadto nikt tam nie kupuje drogich i dużych samochodów, które palą wielką ilość paliwa, ponieważ oni w przeciwieństwie do Ukraińców nie mają na to pieniędzy. Są natomiast pieniądze na wyjątkowe i smaczne codzienne jedzenie, na pogawędkę z przyjaciółmi w barze lub w restauracji, na dobre wino w miłym towarzystwie, na zwykłe podróże, nawet do pobliskiego zamku czy miasta oddalonego o kilkaset kilometrów. Oni nie pracują przez całe życie na materialne rzeczy, żeby tylko potem uświadomić sobie, że życie przeszło, a oni sobie we wszystkim odmawiali i radości w ich życiu nie było zbyt wiele... A zdrowie jest u nich lepsze niż u nas i jestem przekonana, że dzięki wspaniałej umiejętności cieszenia się życiem, pomimo trudnych okoliczności życiowych. Wystarczy spojrzeć na hiszpańskie babcie. Jeśli młode Hiszpanki nie są zbyt atrakcyjne i nieco odbiegają od klasycznych kanonów piękna (a komu w ogóle są one potrzebne), to z wiekiem hiszpańskie kobiety stają się bardzo eleganckie (nawet palce odmawiają mi napisać słowo „babcia”) z pięknie ułożonymi włosami, z manicurem i ładnie ubrane... Żeby tak wyglądać, nie wystarczy mieć przyzwoitą emeryturę (tam pracuje się do emerytury znacznie dłużej niż my i przechodząc formalnie na emeryturę, często jeszcze się pracuje) tylko trzeba dbać o siebie od najmłodszych lat oraz dobrze radzić sobie ze stresem. W końcu chyba dla nikogo nie jest tajemnicą, że stres ma największy wpływ na zdrowie i długowieczność.

20180909_074751.jpg

Jeśli chodzi o techniczną stronę przygotowania tej sałatki, to wszystko jest bardzo proste. Wystarczy wybierać najdojrzalsze pomidory, a płatki migdałów, w razie potrzeby, można zastąpić całymi migdałami, siekając je wcześniej.

Spanish_salad7.JPG

2-4 porcje:

Składniki

  • 200 g liści sałaty
  • 15-18 ciemnych oliwek
  • 1 mała cebula, pokroić w półpierścienie
  • 1 duży pomidor (lub dwa średnie), pokroić na kawałki
  • 20 g sera manchego, pokroić w cienkie plasterki
  • 20 g migdałów w płatkach
  • 50 g szynki jamon cienko pokrojonej, porwać rękami

Na dressing:

  • 60 ml oliwy z oliwek
  • 30 ml octu z sherry (można zastąpić czerwonym winnym lub niedrogim balsamicznym)
  • 10 g płatków z migdałów
  • 3 gałązki pietruszki, tylko liście

1) Migdały zrumienić na suchej patelni. Zdjąć z ognia.

Spanish_salad1.JPG

2) Wszystkie składniki na dressing umieścić w czaszy blendera i zmielić do jednorodnej konsystencji. Jeśli dressing wydaje się zbyt gęsty, wtedy można dodać trochę wody i ponownie ubić.

Spanish_salad2.JPG

3) Na półmisku lub kilku talerzach wyłożyć liście sałaty, równomiernie rozłożyć cebulę i wyłożyć oliwki. Polać połową dressingu.

Spanish_salad3.JPG

4) Następnie wyłożyć pomidory, szynkę jamon i ser oraz polać resztą dressingu. Posypać chrupiącymi migdałami i podawać natychmiast!

Spanish_salad4.JPG

Smacznego!

Spanish_salad5.JPG

Zobacz także

**BUM** Ruszyła przedsprzedaż mojej pierwszej książki.

Łap okazję i dokonaj zakupu z 26% zniżką!

Sezon na
Mój gabinet

Tutaj możesz stworzyć osobisty gabinet z własnymi ulubionymi przepisami.

Nie pamiętam hasła? Utwórz konto

Wejść jako użytkownik:

Zaloguj jako
Możesz się zalogować, jeżeli jesteś zarejestrowany w jednym z tych serwisów:
O MNIE. FAQ.
Viktoriya Popin

Witam Was serdecznie na mojej kulinarnej stronie! Nazywam się Viktoriya Popin. Szczęśliwa żona i matka, prawnik z zawodu, a w duszy kulinar  i koneser! Zapraszam na kulinarną podróż ze mną! Zapraszam do zostawiania komentarzy i zadawania pytań. Z przyjemnością odpowiem na wszystkie! Kontakt

Durszlak.pl
Bądź zawsze na bieżąco kulinarnych wydarzeń!

Raz w tygodniu otrzymasz listę wszystkich aktualizacji na stronie, opublikowanych w ciągu minionego tygodnia i niczego nie przegapisz. Gotuj ze mną, a wszystko się uda!


Żadnego spamu.
W dowolnym momencie można zrezygnować z subskrypcji.