Kiszone warzywne potpourri

Kategoria: Przetwory, Spiżarnia, Warzywa

Kiszone warzywne potpourri

Moje autorskie warzywne potpourri z warzyw, które uwielbiam z odpowiednimi przyprawami i technologią przygotowania. Bardzo dobre połączenie różnych warzyw i kolendry, a dla miłośników pikantnego jedzenia, z dodatkiem płatków aromatycznej ostrej papryki. Tę kiszonkę można zrobić zarówno w wersji pikantnej, jak i łagodnej. Jest to swego rodzaju efekt eksperymentów i wielkiej fascynacji naturalną fermentacją oraz tym, co powstaje w wyniku tego procesu. Powiem wam, że czego ja tylko nie kisiłam :-). Było też coś, co mi nie wyszło. Albo nie podobał mi się smak, albo konsystencja (cukinia i kabaczek stają się zbyt miękkie). Na przykład tego lata cały słoik kiszonego kalafiora z rozmarynem i cytryną poszedł na wzbogacenie kompostu :-). Nie spodobał mi się smak rozmarynu i cytryny w kiszonce (chociaż lubię to połączenie smakowe). Za to konsystencja kiszonego kalafiora była po prostu "WOW". Kto jeszcze nie próbował, to gorąco zachęcam wypróbować. Można zacząć od tego bardzo udanego i pysznego potpourri.

Wniosek jest taki, że nie należy lekceważyć roli przypraw w kiszonkach i warto dalej eksperymentować cokolwiek byście nie robili :-). Oprócz niewątpliwej korzyści dla organizmu jest jeszcze jedna rzecz, za którą tak cenię kiszonki. Ich zrobienie to jest zawsze wielka niewiadoma, ponieważ nawet robiąc wszystko tak samo, kiszonka wychodzi zupełnie inna. Dzieje się tak, ponieważ temperatura pomieszczenia, w którym zachodzi fermentacja, jest inna, warzywa też są inne itd... No, chyba że ​​ktoś pracuje w nowoczesnej restauracji, gdzie jest osobna „chłodnia” dla kiszonek (tak jest w słynnej restauracji Noma) i na każdym etapie mierzy się kwasowość, zawartość cukru itp... W takim przypadku końcowy wynik będzie zawsze taki sam, ale jakie to jest nudne! :-)) W domu to wszystko nie jest konieczne. Najważniejsze, żeby trochę rozumieć proces i chcieć eksperymentować! Z moimi dopracowanymi przepisami można bezpieczne eksperymentować, dlatego zachęcam was do zanurzenia się w proces przygotowania własnych kiszonek.

Do przygotowania tego warzywnego potpourri można użyć różnych warzyw, można dodać świeże papryczki chili, obranego i pokrojonego w kostkę bakłażana, kilka główek brukselki (różyczki brokułów niezbyt lubię w kiszonkach, główki miękną i kruszą się), kostki rzodkiewki daikon, plasterki obranego korzenia selera, a nawet buraki. Co prawda ten ostatni składnik zabarwi całą kiszonkę na fioletowo. Najważniejsze to zachować proporcję wody i soli oraz przestrzegać technologii opisanej w przepisie. Całą resztę można zmieniać.

Uwaga, warzywa są zalewane gorącą solanką. To nie pomyłka. Dzięki temu fermentacja zajdzie znacznie szybciej. Zalewanie warzyw gorącą solanką po pierwsze zmniejsza chorobotwórczą mikroflorę, po drugie trochę zmiękcza ścianki warzyw i pomaga im szybciej ukisnąć i po trzecie po wlaniu wrzątku do słoików, pokrywki szczelniej przylegają do naczynia. Nie będę się wdawała w dokładny opis fizycznych procesów. Wystarczy postępować zgodnie z zaleceniami zawartymi w przepisie. Tak więc gorąca solanka jest ważna. Nie do wszystkich kiszonek pasuje, ale tutaj jest odpowiednia.

Strona_60D12.jpg 

Składniki

  • 1 średnia główka kalafiora, podzielić na różyczki
  • 20 szt. zielonych pomidorków cherry (lub 10 małych zielonych pomidorów przekrojonych na pół)
  • 5 marchewek, obrać, pokroić w grube plasterki
  • 4 słodkie papryki z grubymi ściankami, wyciąć łodygę z nasionami, pokroić na 4 części
  • 2 główki czosnku, obrać
  • 1 łyżeczka nasion kolendry
  • 2 łyżeczki ostrej papryki w płatkach (dla pikantnej wersji)

Dla solanki:

  • 1 l wrzącej wody
  • 40 g soli
  • 1 łyżeczka cukru

1) Wszystkie warzywa wyłożyć warstwami w słoikach. Przyprawy równomiernie rozprowadzić między słoiki.

Vegetable_popouri1.JPG

2) Wrzątek zmieszać z solą i cukrem. Wymieszać do całkowitego rozpuszczenia się obu składników. Gorącą solanką zalać do pełna warzywa w słoikach. W razie potrzeby dorobić więcej solanki, zachowując proporcje. Słoiki szczelnie zamknąć pokrywkami.

Vegetable_popouri2.JPG

Słoiki pozostawić przez 3 dni w temperaturze pokojowej. Następnie słoiki z warzywami potpourri odstawić w chłodne miejsce na kolejne 5-7 dni. Kiszonka jest gotowa, gdy poziom kwaśnego smaku jest dla was optymalny.

Gotową kiszonkę przechowywać w chłodnym miejscu. Warzywa są dobre do spożycia, gdy mają przyjemny aromat i na ich powierzchni nie ma pleśni. Im cieplej w pomieszczeniu, tym szybciej ukisną warzywa.

Vegetable_popouri10.JPG

Smacznego!

Vegetable_popouri8.JPG

Zobacz także

Moja pierwsza książka jest już w księgarniach! Serdecznie zapraszamy. Łap okazje!

Dokonaj zakupu z 17% zniżką!

Sezon na
Mój gabinet

Tutaj możesz stworzyć osobisty gabinet z własnymi ulubionymi przepisami.

Nie pamiętam hasła? Utwórz konto

Wejść jako użytkownik:

Zaloguj jako
Możesz się zalogować, jeżeli jesteś zarejestrowany w jednym z tych serwisów:
O MNIE. FAQ.
Viktoriya Popin

Witam Was serdecznie na mojej kulinarnej stronie! Nazywam się Viktoriya Popin. Szczęśliwa żona i matka, prawnik z zawodu, a w duszy kulinar  i koneser! Zapraszam na kulinarną podróż ze mną! Zapraszam do zostawiania komentarzy i zadawania pytań. Z przyjemnością odpowiem na wszystkie! Kontakt

24 października 2020
Durszlak.pl
Bądź zawsze na bieżąco kulinarnych wydarzeń!

Raz w tygodniu otrzymasz listę wszystkich aktualizacji na stronie, opublikowanych w ciągu minionego tygodnia i niczego nie przegapisz. Gotuj ze mną, a wszystko się uda!


Żadnego spamu.
W dowolnym momencie można zrezygnować z subskrypcji.