Suszone pomidory: 3 rodzaje

Kategoria: Kuchnia włoska, Prezenty z kuchni, Przetwory, Spiżarnia, Zrób to sam

Suszone pomidory: 3 rodzaje

Ten przepis na suszone pomidory wykorzystuję w ostatnich latach. Wcześniej robiłam je trochę inaczej i nawet opisałam to w moim starym przepisie na zupę krem z domowych suszonych pomidorów. Obecnie, gdy doświadczenie kulinarne rośnie z roku na rok, w niejednej dziedzinie gotowania chciałoby się powiedzieć za słowami słynnego profesora Stephena Hawkinga o swoich odkryciach: „I was wrong” („Myliłem się”). Niestety, nikt się nie rodzi z wiedzą jak coś zrobić w najlepszy i najwłaściwszy sposób. Najczęściej ten, kto całe życie się uczy i doskonali, musi regularnie przyznawać, że jest lepszy sposób na zrobienie czegoś, niż dotychczas. Jednak do tego trzeba mieć „otwartą głowę” i niewygórowane ego oraz chęć nauczenia się czegoś nowego. Tak więc, stale dążąc do udoskonalania, z czasem zmieniłam szereg procedur, które wykonuję, susząc pomidory. Pomogły mi w tym obserwacje i podróże (szczególnie do Turcji, czyli kraju, w którym suszenie warzyw ma dłuższą historię niż we Włoszech i nie tylko pomidorów). Obecnie moje suszone pomidory są bardziej urozmaicone, a oliwa, którą je zalewam, tak dobrze pasuje do doprawiania sałatek, robienia sosów, polewania ryb podczas pieczenia, że po prostu nie można drugiej takiej kupić. Tak więc dzielę się z wami moimi spostrzeżeniami.

Do suszenia najlepiej nadają się przede wszystkim średniej wielkości „mięsiste” pomidory o grubych ściankach. W tym celu najbardziej lubię używać odmiany typu „śliwka”.

Pomidory można obierać lub zostawić ze skórą. Sama zawsze obieram pomidory, ponieważ bez skórki są delikatniejsze, ale muszę zaznaczyć, że jest to moja zachcianka.

Wcześniej pomidorów przed suszeniem nie soliłam, ale z czasem zdałam sobie sprawę, że solenie może znacznie przyspieszyć proces suszenia i sprawić, że smak gotowych warzyw będzie bardziej zrównoważony. W związku z tym pomidory wcześniej solę, pozostawiam na noc w lodówce, a następnie dokładnie odsączam sok, którego zawsze jest dużo. Ten krok zaoszczędza kilka godzin suszenia i odparowywania cieczy.

Suszyć można oczywiście w suszarce. Ja nie mam takiego urządzenia i nie czuję potrzeby jego posiadania. Trzeba dla niego znaleźć miejsce i wycierać z kurzu itp. Mam piekarnik i jego używam. W końcu nie suszę aż tak dużo.

Suszenie w piekarniku trwa nieco krócej niż w suszarce (moja mama ma suszarkę, dlatego mam z czym porównać), ale dokładny czas też zależy od piekarnika. U kogoś to zajmie 4-5 godzin, a kogoś innego 8-10. Jeśli piekarnik ma funkcję obiegu powietrza, to proszę nie zapomnieć o jej włączeniu. Nie rozumiem, dlaczego tak wielu ludzi boi się używania funkcji obiegu powietrza w piekarniku. Ja 90% wszystkiego piekę z konwekcją. Moim zdaniem jest to najlepsza funkcja nowoczesnych piekarników.

I o przechowywaniu. Obecnie suszone warzywa zalewam gorącą oliwą, a wcześniej zalewałam zimną. Dzięki temu czas przechowywania pomidorów znacznie się wydłuża i można je przechowywać poza lodówką. Taka oliwa ma wyjątkowy smak, ponieważ gorący tłuszcz lepiej wchłania aromat pomidorów i przypraw. Do tego celu używam oliwy z oliwek extra virgen. Mam nadzieję, że nie wierzycie w to, że od jednego podgrzania oliwa z oliwek staje się szkodliwa. Tak naprawdę, żeby oliwa z oliwek stała się szkodliwa, musi zostać doprowadzona do temperatury dymienia. Dotyczy to każdego oleju. Jeśli zostawi się patelnię z olejem na kuchence i pójdzie się rozmawiać z przyjaciółką przez telefon i olej się zadymi, wtedy będzie szkodliwy. We wszystkich innych przypadkach oliwa jest absolutnie dobra do spożycia. W państwach Morza Śródziemnego wszystko smaży się na oliwie z oliwek i jeszcze nigdy w domowych kuchniach nie widziałam tam rafinowanej oliwy z oliwek. Ale oczywiście każdy sam decyduje, jakiego oleju użyć i w które bajki chce wierzyć.

Suszone pomidory można też przechowywać bez oleju w czystym, suchym słoiku. Jednak w takim przypadku trzeba je wysuszyć do konsystencji rodzynek, czyli żeby na zewnątrz były całkowicie suche. Dokładnie takie suszone pomidory dominują w Turcji.

Gdy sama przygotowuję pomidory do suszenia, to każdego pomidora kroję na 4 części, usuwam nasiona i ostrożnie odcinam przegródki. Ścianki działowe suszę do konsystencji rodzynek, a „płatki” pomidorów suszę do półmiękkiej konsystencji i zalewam je olejem.

Pomidory w oliwie to świetna przekąska i dodatek do sałatek. Natomiast suche suszone pomidory idealnie pasują do przygotowań z wykorzystaniem obróbki termicznej.

UWAGA! Pomidory poddane suszeniu z czosnkiem trzeba koniecznie napełnić oliwą. Jeśli ktoś chciałby zrobić suszone pomidory z czosnkiem do suchego przechowywania, wtedy trzeba je posypać granulowanym czosnkiem.

roasted_tomatoes_in_chili_oil17.JPG

Składniki

  • 3 kg pomidorów z grubmi ściankami, pomidory obrać (najlepiej odmiana śliwka)
  • 5 ząbków czosnku, wycisnąć przez praskę
  • Sól dla smaku
  • 240 ml oliwy z oliwek
  • 2 gałązki rozmarynu
  • 2 małe suszone papryczki chili

1) Każdego pomidora przekroić na 4 części, usunąć nasiona, odciąć ścianki działowe i „płatki” oraz złożyć je osobno w miskach.

Wideo technika jak można to zrobić (po ukraińsku):


2) Całość posolić do smaku („płatki” i przegródki) i wstawić w głębokich miskach do lodówki na 8-12 godzin.

roasted_tomatoes_in_chili_oil1.JPG     roasted_tomatoes_in_chili_oil2.JPG

3) Pomidory wyjąć z lodówki i dokładnie odsączyć, usuwając cały zebrany sok.

4) Piekarnik rozgrzać do 100°C z obiegiem powietrza, jeśli jest taka funkcja. Blachy posmarować cienką warstwą oliwy z oliwek i wyłożyć na nich pomidory w jednej warstwie.

roasted_tomatoes_in_chili_oil3.JPG

5) Na części pomidorów wyłożyć wyciśnięty czosnek

roasted_tomatoes_in_chili_oil4.JPG

 (u mnie 1 blacha z 3).

roasted_tomatoes_in_chili_oil5.JPG

6) Wszystkie blachy wstawić do nagrzanego piekarnika i piec przez 5-7 godzin, otwierając od czasu do czasu drzwiczki piekarnika, żeby uwolnić nadmiar wilgoci. Piekarnik można włączać i wyłączać, pozostawiając go na noc, żeby pomidory wysychały wraz ze stygnięciem piekarnika. Pomidory można również suszyć w suszarce w podobny sposób.

roasted_tomatoes_in_chili_oil6.JPG

Pomidory powinny utracić większość wilgoci, ale nadal powinny pozostawać dość miękkie. Pomidory przeznaczone do suchego przechowywania bez oleju trzeba suszyć nieco dłużej, aż ich konsystencja będzie zbliżona do rodzynek.

roasted_tomatoes_in_chili_oil8.JPG    roasted_tomatoes_in_chili_oil7.JPG

7) Pomidory przeznaczone do zalewania oliwą przełożyć do dwóch sterylnych słoików o pojemności 300 ml.

8) Do małego rondelka wlać 120 ml oliwy, dodać rozmaryn, zagotować i bardzo ostrożnie, cienkim strumieniem, powoli (żeby nie pękł słoik!) zalać gorącą oliwą suszone pomidory z czosnkiem. Słoik od razu zamknąć sterylną pokrywką.

roasted_tomatoes_in_chili_oil9.JPG

9) To samo zrobić z drugim słoikiem pomidorów. Do małego rondelka wlać 120 ml oliwy, dodać suszone papryczki chilli, zagotować i bardzo ostrożnie, cienkim strumieniem, powoli (żeby nie pękł słoik!) zalać gorącą oliwą suszone pomidory bez czosnku. Słoik od razu zamknąć sterylną pokrywką.

roasted_tomatoes_in_chili_oil10.JPG

10) Wysuszone pomidory do konsystencji rodzynek przełożyć do suchego, wysterylizowanego, zimnego słoika i zamknąć pokrywką.

Pomidory przechowywać przez 6-8 miesięcy na półce w spiżarni.

roasted_tomatoes_in_chili_oil14.JPG

Smacznego!

roasted_tomatoes_in_chili_oil19.JPG
Zobacz także

Moja pierwsza książka jest już w księgarniach! Serdecznie zapraszamy. Łap okazje!

Dokonaj zakupu z 17% zniżką!

Sezon na
Mój gabinet

Tutaj możesz stworzyć osobisty gabinet z własnymi ulubionymi przepisami.

Nie pamiętam hasła? Utwórz konto

Wejść jako użytkownik:

Zaloguj jako
Możesz się zalogować, jeżeli jesteś zarejestrowany w jednym z tych serwisów:
O MNIE. FAQ.
Viktoriya Popin

Witam Was serdecznie na mojej kulinarnej stronie! Nazywam się Viktoriya Popin. Szczęśliwa żona i matka, prawnik z zawodu, a w duszy kulinar  i koneser! Zapraszam na kulinarną podróż ze mną! Zapraszam do zostawiania komentarzy i zadawania pytań. Z przyjemnością odpowiem na wszystkie! Kontakt

Durszlak.pl
Bądź zawsze na bieżąco kulinarnych wydarzeń!

Raz w tygodniu otrzymasz listę wszystkich aktualizacji na stronie, opublikowanych w ciągu minionego tygodnia i niczego nie przegapisz. Gotuj ze mną, a wszystko się uda!


Żadnego spamu.
W dowolnym momencie można zrezygnować z subskrypcji.