Conchiglioni ze szpinakiem i boczkiem w sosie pomidorowym

Kategoria: Kuchnia włoska, Makaron

Conchiglioni ze szpinakiem i boczkiem w sosie pomidorowym

Conchiglioni, czyli muszle z makaronu mogą być zapiekane z dowolnym nadzieniem. Jest to wspaniałe i wyszukane danie dla tych, którzy lubią makaron z nadzieniem, ale nie nie chcą się bawić z robieniem ciasta. Chociaż smak i konsystencja conchiglioni nieco różni się od ravioli, to jest to ciekawa alternatywa. Conchiglioni łatwo się nadziewa i przyrządze się je od razu z sosem. Danie jest łatwe do przygotowania i bardzo smaczne. Ten przepis na conchiglioni zawiera soczyste nadzienie ze szpinaku, duszonej cebuli z boczkiem i ricotty (u mnie własnej roboty  ser a la ricotta). Makaronowe muszle są zapiekane w sosie pomidorowym i są pokryte rumianą serową skórką. Ta potrawa swoim aromatem szybko i grzecznie zgromadzi wszystkich członków rodziny przy stole w oczekiwaniu na wyśmienitą kolację.

Jeśli ktoś chce to może zrobić to danie bardziej mleczno-serowym. Wystarczy zamienić sos pomidorowy połową porcji sosu beszamelowego. Do gorącego sosu beszamelowego można dodać trochę startego parmezanu lub sera grana padano i następnie wyłożyć go w formie żaroodpornej. Jeśli ktoś chciałby zrobić to danie bezmięsnym, wtedy można pominąć boczek, ale jego niewielka ilość nadaje nadzieniu przyjemny wędzony posmak.

Warto zaznaczyć, że dla smażenia w tym przepisie wykorzystałam oliwę z oliwek. W ostatnim czasie, po szaleńczej popularności tego tłuszczu, na którym robiło się wszystko, co tylko można, ponieważ jest zdrowy, przyszło opamiętanie i wiele osób zrozumiało, że nie do końca jest taki zdrowy i nie zawsze wszędzie pasuje. Czasami nawet piszą do mnie osoby, które twierdzą, że w ogóle nie można smażyć na oliwie z oliwek z pierwszego tłoczenia (extra virgen), co jest zasadniczo dalekie od prawdy. Dla przygotowania dań w woku, takich jak stir-frying, gdzie jest wysoka temperatura patelni, rzeczywiście nie można, ale tam, gdzie jest umiarkowana temperatura już tak. W całym basenie Morza Śródziemnego tak się robi. Z własnej praktyki  mogę powiedzieć, że nigdy nie spotkałam nikogo, kto gotowałby domowe potrawy na rafinowanej oliwie z oliwek. Żeby oliwa extra virgen stała się toksyczna podczas smażenia, to trzeba ją mocno przypalić, aż do momentu pojawienia się dymu, co można zrobić z absolutnie każdym olejem. Jeżeli olej nie dymi, to znaczy, że wszystko jest w porządku i nie trzeba panikować i straszyć innych. Wszystkie oliwy i oleje mają pewną temperaturę dymienia, gdy dosłownie zaczynają się palić i stają się trochę toksyczne. Im wyższa temperatura dymienia, tym lepszy rodzaj tłuszczu dla intensywnego smażenia. Trzeba się dobrze postarać, żeby oliwa z oliwek zaczęła się palić podczas smażenia. W związku z tym warto czytać mniej tanich sensacyjnych artykułów w Internecie na stronach, gdzie pisze się „o wszystkim i o niczym”, a więcej naukowych i profesjonalnych publikacji. Warto przynajmniej nie od razu wpadać w panikę.

Nie jest to powód, żeby wszystko smażyć i doprawiać oliwą z oliwek. Dobry smalec, wysokiej jakości olej słonecznikowy, nawet masło, również mają swoje miejsce w kuchni. W przygotowaniu danej potrawy zawsze trzeba kierować się smakiem. Wszystkie tłuszcze są nośnikami swoich smaków, gdzieś jakiś bardziej pasuje, a gdzie indziej nieco mniej. Ja używam oliwy z oliwek tylko tam, gdzie jest potrzebny jej smak. Ma to miejsce zarówno w tej potrawie, jak i w większości dań kuchni śródziemnomorskiej. Wam radzę robić to samo! Jeśli chodzi o zdrowy styl życia, który jest obecnie tak modny i już konkuruje ze zdrowym rozsądkiem (widać to dokładnie w przypadku boomu na olej kokosowy wśród gwiazd i ich dietetyków. Warto przypomnieć, że olej kokosowy w krajach, z których pochodzi, był uważany jako olej techniczny, do masażu, smarowania itp., a teraz jest to „panaceum”, które bardziej zapycha naczynia krwionośne, niż smalec). Każdy rodzaj tłuszczu ma swoje wady i zalety i najlepiej jest je stosować umiarkowanie, wszystkie po trochu i naprzemiennie. W takim przypadku zminimalizuje się wady. Tak więc życzę wam smacznych potraw, zdrowia i roztropności. Myślenie nigdy nie zawadzi.

Conquilliones_with_spinach0012.JPG

4 porcje:

Składniki

  • 250 g szpinaku
  • 150 g ricotty lub twarogu
  • 50 g boczku, pokroić w kostkę
  • 3 stołowe łyżki oliwy z oliwek
  • 1 cebula, pokroić w kostkę
  • 1 jajko
  • 1 ząbek czosnku, wycisnąć przez praskę
  • 40 g twardego sera (parmezan, grana padano), drobno zetrzeć
  • 20 muszli conchiglioni
  • 1/2 porcji sosu pomidorowego

1) Przygotować nadzienie. W tym celu na dużej patelni rozgrzać oliwę z oliwek dodać boczek, trochę podsmażyć, dodać cebulę, posolić i dusić, często mieszając, do miękkości cebuli. Zdjąć z ognia.

Conquilliones_with_spinach003.JPG

2) Na średnim ogniu doprowadzić do wrzenia 2 litry wody na dużym garnku. Włożyć szpinak i jak tylko zmięknie, natychmiast odcedzić i drobno posiekać.

Conquilliones_with_spinach004.JPG

3) Do cebuli dodać szpinak, czosnek i ricottę. Dokładnie wymieszać. Dodać jajko i ponownie dokładnie wymieszać.

Conquilliones_with_spinach006.JPG

4) Piekarnik rozgrzać do 180ᵒС.

5) Na średnim ogniu doprowadzić do wrzenia 2 litry wody w dużym garnku. Do wrzącej wody włożyć muszle conchiglioni, ponownie zagotować i odcedzić.

Conquilliones_with_spinach007.JPG

6) W wysokiej formie dla pieczenia wyłożyć sos i równomiernie rozprowadzić go na dnie formy.

Conquilliones_with_spinach005.JPG

7) Przygotowanym nadzieniem wypełnić blanszowane muszle i wyłożyć je w jednej warstwie na sosie pomidorowym w formie.

Conquilliones_with_spinach008.JPG

8) Danie posypać serem i wstawić do rozgrzanego piekarnika.

Conquilliones_with_spinach009.JPG

9) Piec przez 30-35 minut, aż muszle conchiglioni ładnie się zarumienią.

Conchiglioni ze szpinakiem wyjąć z piekarnika, odstawić na 10 minut wystygnąć, żeby nieco ostygły podawać.

Conquilliones_with_spinach0014.JPG

Danie podawać z lekką sałatką z liści sałaty z dodatkiem warzyw lub bez.

Conquilliones_with_spinach20.JPG

Smacznego!

Zobacz także
Sezon na
Mój gabinet

Tutaj możesz stworzyć osobisty gabinet z własnymi ulubionymi przepisami.

Nie pamiętam hasła? Utwórz konto

Wejść jako użytkownik:

Zaloguj jako
Możesz się zalogować, jeżeli jesteś zarejestrowany w jednym z tych serwisów:
O MNIE. FAQ.
Viktoriya Popin

Witam Was serdecznie na mojej kulinarnej stronie! Nazywam się Viktoriya Popin. Szczęśliwa żona i matka, prawnik z zawodu, a w duszy kulinar  i koneser! Zapraszam na kulinarną podróż ze mną! Zapraszam do zostawiania komentarzy i zadawania pytań. Z przyjemnością odpowiem na wszystkie! Kontakt

23 lutego 2016
Durszlak.pl
Gala Twórców
Bądź zawsze na bieżąco kulinarnych wydarzeń!

Raz w tygodniu otrzymasz listę wszystkich aktualizacji na stronie, opublikowanych w ciągu minionego tygodnia i niczego nie przegapisz. Gotuj ze mną, a wszystko się uda!


Żadnego spamu.
W dowolnym momencie można zrezygnować z subskrypcji.