Miękkie precle Amiszów

Kategoria: Dania klasyczne, Domowy fast food, Dziecięce święto, Kuchnia amerykańska, Wyroby piekarnicze

Miękkie precle Amiszów

Ten przepis już od dawna czekał w moim archiwum na publikację. Jeszcze od czasu naszej rodzinnej podróży wzdłuż północno-wschodniego wybrzeża USA. Podczas tej podróży odwiedziliśmy naszych przyjaciół w Baltimore i objechaliśmy Pensylwanię, zwiedzając tak zwany „holenderski kraj” (Dutch Country), który oprócz pięknych domów w stylu holenderskim i idealnie skoszonych trawników przed nimi, słynie z dużej ilości Amiszów. To właśnie wokół nich powstała cała branża biznesowo-turystyczna. Tak więc oczywiście skorzystaliśmy z okazji, aby udać się na autoryzowaną wycieczkę do Amiszów. Było to dla nas większe przeżycie i wspomnienie niż wizyta w Waszyngtonie czy Nowym Jorku. To taka ciekawa i dziwna subkultura, żyjąca według starych zasad we współczesnym świecie. Coś nas bardzo zdziwiło, coś zasmuciło, coś rozśmieszyło, a jeszcze coś innego nawet oburzyło. Jednak to nie jest strona o podróżach, ale o pysznym jedzeniu :-). Tak więc będąc tam, w środku wycieczki, próbowaliśmy takich miękkich, maślanych precli, które robiły piękne dziewczyny w tradycyjnych strojach Amiszów (wszyscy są ubrani w takie same ubrania, które trudno jest odróżnić). Te precle były tak pyszne, że to chyba nasze najciekawsze wspomnienie gastronomiczne pozostałe po wycieczce do Stanów (cóż, może jeszcze tylko Philly cheesesteak może z nimi konkurować). Byliśmy pod takim wrażeniem od tych miękkich precli, że posłuchaliśmy rekomendacji przewodnika i poszliśmy na obiad do restauracji Amiszów. Niestety! W tym miejscu głęboko zrozumieliśmy ich filozofię „życia bez przyjemności”, która nie tylko sprowadza się do jeżdżenia w bryczkach na kołach bez gumowych opon (żeby nie było zbyt wygodnie), ale także do braku kulinarnych rozkoszy. Wszystko jest ascetyczne, bez szyku i tak proste, wręcz nijakie, że aż wstyd się przyznać, ale prawie wszystko zostawiliśmy na talerzach, co zamówiliśmy..., pomimo naszej politycznej poprawności. Ale tego jedzenia w ogóle nie dało się jeść. Ciągle się zastanawiam, jak to możliwe, że te precle są takie pyszne? Ich jedzenie to prawdziwa przyjemność :-). Taki sobie wyjątek od reguły. Ze względu na te precle kupiłam całą książkę z przepisami Amiszów (albo raczej własnej roboty broszurka za dużą sumę). Tak więc wam podaję ten przepis z uwzględnieniem jednostek europejskich.

W Stanach Zjednoczonych takie precle są nie tylko sprzedawane przez Amiszów, ale uważa się, że oni robią je najlepsze. Do precli zwykle podaje się musztardę lub zimny sos serowy na bazie sera cheddar. U nas w domu te precle zostały zjedzone, zanim wystygły. Tylko niech się nikt nie dziwi zanurzaniu tych precli w rozpuszczonym maśle. Naprawdę trzeba to zrobić, ponieważ to im nadaje wyjątkowy smak. To właśnie odróżnia miękkie i maślane precle Amiszów od chrupiących bawarskich. Tak więc nie warto się nawet zastanawiać czy je robić, czy też nie. Koniecznie trzeba je zrobić.

W broszurze z przepisami Amiszów było kilka przepisów na precle, ale ja wybrałam ten, który najbardziej odpowiadał mi pod względem składu i się nie pomyliłam. Ogólnie rzecz biorąc, w każdym przepisie jest mowa o tym, żeby niedługo po zagnieceniu ciasta brać się za formowanie precli. Tak więc robi się je bardzo szybko. Ale pozwolę sobie wtrącić swoje „3 grosze” (które są również tylko wspomnieniem), lepiej jest dać ciastu fermentować. Nawet jeśli po uformowaniu precli nie muszą dalej rosnąć, to smak ciasta, które trochę fermentowało, jest znacznie lepszy niż tego, które nie fermentowało w ogóle. Decyzję pozostawiam jednak wam.

I jeszcze jedno. Tych precli nie trzeba gotować w wodzie z sodą. Wystarczy wrząca woda w misce z większą ilością sody. To naprawdę działa i nie jest tak niebezpieczne.

Soft_pretzels9.JPG

12 szt.

Składniki

  • 520 g mąki
  • 380 ml wody
  • 18 g świeżych drożdży
  • 2 stołowe łyżki cukru
  • 1/2 łyżeczki soli

Ponadto:

  • 4 stołowe łyżki sody
  • 1 l wrzącej wody
  • Rozpuszczone masło dla zanurzenia precli
  • Sól dla posypania

1) Wodę umieścić w głębokiej misce, dodać drożdże i cukier. Dokładnie wymieszać do całkowitego rozpuszczenia się drożdży.

Soft_pretzels1.JPG

2) Dodać mąkę i sól oraz zagnieść elastyczne i nieco lepkie ciasto. Wyrabiać w mikserze planetarnym przez 3-4 minuty na średnich obrotach lub 6-8 minut rękami. Ciasto odstawić na bok na 20 minut (tak zalecano w książce Amiszów, ale z własnego doświadczenia radzę odstawić na 1 godzinę i 30 minut).

Soft_pretzels2.JPG

3) Następnie ciasto przełożyć na roboczą powierzchnię posypaną mąką, spuścić powietrze i podzielić na 12 części. Wziąć jeden kawałek ciasta i skręcić z niego wałek, lekko rozciągając, o długości około 50-60 cm. Następnie skręcić końce, jak pokazano na poniższym zdjęciu.

Soft_pretzels4.JPG

4) Następnie te końce przycisnąć do dolnej części precla. To samo zrobić z każdym kawałkiem ciasta.

Soft_pretzels5.JPG

5) Piekarnik rozgrzać do 200°C.

6) W głębokiej misce umieścić sodę i zalać wrzącą wodą. Mieszać do całkowitego rozpuszczenia się sody.

Soft_pretzels3.JPG

7) Następnie każdy uformowany precel zanurzyć w gorącej wodzie z sodą na 15 sekund. Ostrożnie wyjąć i przełożyć na blachę posmarowaną masłem i natychmiast posypać solą.

Soft_pretzels6.JPG

8) Blachę z preclami wstawić do nagrzanego piekarnika i piec, aż się ładnie zarumienią.

Soft_pretzels7.JPG

9) Gdy precle są jeszcze gorące zanurzyć je jeden po drugim wierzchnią stroną w rozpuszczonym maśle i wyłożyć na tacy.

Miękkie precle podawać, gdy są jeszcze ciepłe. Są one niesamowite! Pachnące, miękkie i takie pyszne!

Wystarczy się obejrzeć, a one „same” znikają.

Soft_pretzels12.JPG

Smacznego!

Soft_pretzels13.JPG

Zobacz także

Moja pierwsza książka jest już w księgarniach! Serdecznie zapraszamy. Łap okazje!

Dokonaj zakupu z 17% zniżką!

Sezon na
Mój gabinet

Tutaj możesz stworzyć osobisty gabinet z własnymi ulubionymi przepisami.

Nie pamiętam hasła? Utwórz konto

Wejść jako użytkownik:

Zaloguj jako
Możesz się zalogować, jeżeli jesteś zarejestrowany w jednym z tych serwisów:
O MNIE. FAQ.
Viktoriya Popin

Witam Was serdecznie na mojej kulinarnej stronie! Nazywam się Viktoriya Popin. Szczęśliwa żona i matka, prawnik z zawodu, a w duszy kulinar  i koneser! Zapraszam na kulinarną podróż ze mną! Zapraszam do zostawiania komentarzy i zadawania pytań. Z przyjemnością odpowiem na wszystkie! Kontakt

Durszlak.pl
Bądź zawsze na bieżąco kulinarnych wydarzeń!

Raz w tygodniu otrzymasz listę wszystkich aktualizacji na stronie, opublikowanych w ciągu minionego tygodnia i niczego nie przegapisz. Gotuj ze mną, a wszystko się uda!


Żadnego spamu.
W dowolnym momencie można zrezygnować z subskrypcji.