Clambake czy też duszone owoce morza

Kategoria: Dania klasyczne, Kuchnia amerykańska, Owoce morza

Clambake czy też duszone owoce morza

Oryginalnie clambake w Stanach Zjednoczonych gotuje się na plaży, w przenośnym naczyniu, nad ogniskiem lub na przenośnym grillu. Naczynie dla przygotowania clambake’u może być tak prymitywne, jak na przykład metalowe wiadro. Jest to potrawa przeznaczona na piknik na plaży. Merry J. Lincoln (nie mylić z żoną prezydenta Lincolna), autorka bardzo znanej książki kucharskiej w USA pt. „Mrs. Lincoln's Boston Cook Book: What to Do and what Not to Do in Cooking” z 1884 roku pisała: „Spontaniczny clambake można zorganizować wzdłuż wybrzeża w dowolnym momencie podczas odpływu, tam, gdzie można znaleźć małże.” Do takiego stopnia jest to nieformalne danie. Pani Lincoln zachęca nawet do samodzielnego wykopania małży dla zwiększenia apetytu i co ciekawe, że w książce można przeczytać zalecenia jak najlepiej się ubrać na tego typu okazję. O daniu clambake, jego tradycji oraz historii wiedziałam już od bardzo dawna i bardzo chciałam je spróbować. I choć ta potrawa pochodzi z północno-wschodniej części USA, z regionu Nowej Anglii, to jest tak popularna w Stanach Zjednoczonych, że w całym kraju można znaleźć jej miłośników i już od dawna przeszła z plaż do restauracji. W zeszłym roku podczas naszej rodzinnej podróży do Stanów Zjednoczonych, gdy spacerowaliśmy z naszymi przyjaciółmi (z najlepszym przyjacielem mojego męża i jego amerykańską żoną) w Filadelfii i przyszła pora obiadowa, zaciągnęłam wszystkich na clambake do restauracji, która słynęła (recenzje w Internecie) ze swoich owoców morza. Restauracja nie należała do tanich, a na stolik trzeba było czekać. Podany clambake był nieco bardziej luksusowy od mojego, ponieważ był w nim homar (stosunkowo nowy składnik w clambake’u wprowadzony przez restauratorów dla podkreślenia wyjątkowości dania i większych rachunków). Pomimo użycia składników o doskonałej jakości, smak tamtego clambake’u był tak prymitywny, że aż sobie pomyślałam: "Jak można tak zepsuć takie luksusowe składniki!" i postanowiłam, że w domu sama przygotuję swój clambake.

IMG_1206.JPG

Prawdopodobnie spontanicznie przygotowanie  clambake’u na plaży byłoby ciekawsze i smaczniejsze, ale nie widzę problemu, żeby ugotować tę potrawę w domu. Może nie jest to do końca romantyczne rozwiązanie, ale na pewno bardziej kontrolowane i niewątpliwie smaczne.

W moim przepisie na clambake jest chorizo. Jest to kiełbasa pochodzenia hiszpańskiego, ale bardzo często jest spotykana we współczesnych amerykańskich przepisach na clambake. W niektórych przepisach często także można spotkać „kiełbasę”, czyli prezent od polskich imigrantów. W związku z tym można także wziąć naszą polską wędzoną kiełbasę, ale według mnie chorizo o wiele bardziej tu pasuje.

Ogólnie rzecz biorąc, przyrządzenie tej potrawy jest bardzo proste. Jest tylko kilka niuansów:

- Dodawanie poszczególnych składników musi następować w odpowiedniej kolejności krok po kroku;

- Bardzo ważne, aby nie przegotować owoców morza, żeby nie były twarde i niesmaczne.

- Koniecznie trzeba przygotować sos, ponieważ z nim danie jest jeszcze smaczniejsze!

Dodam jeszcze od siebie, że clambake najlepiej podawać w głębokich talerzach, ponieważ danie zawiera dużo aromatycznego płynu, który jest bardzo smaczny i szkoda byłoby go wylać. Warto także pamiętać o dużej ilości pulchnego chleba, żeby namoczyć w niego płyn i sos oraz dla większej pożywności dania.

Clambake16.JPG

4 porcje:

Składniki

  • 350 ml drobiowego lub warzywnego bulionu
  • 350 ml białego wytrawnego wina
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 główka czosnku, obrać, każdy ząbek zmiażdżyć nożem
  • 1 chorizo, pokroić w grube plasterki
  • 2 cebule, pokroić w ósemki
  • 600 g małych ziemniaków, dokładnie umyć, każdego przekroić na połowę
  • 2 kolby cukrowej kukurydzy, każdą pokroić na 4 części
  • 500 g małży w muszlach (świeże dokładnie umyć), zamrożone rozmrozić
  • 500 g dużych krewetek w pancerzach, zamrożone rozmrozić
  • 2 cytryny, pokroić w ćwiartki
  • 1/2 pęczka natki pietruszki, drobno posiekać

Dla sosu:

  • 100 g masła
  • 40 ml octu winnego
  • 1 stołowa łyżka sosu Worcestershire
  • 2 łyżeczki sosu Tabasco (lub innego bardzo ostrego sosu)

1) Bulion, wino, sól i cebulę umieścić w dużym garnku z grubym dnem. Doprowadzić do wrzenia.

Clambake1.JPG

2) Dodać ziemniaki i gotować do półgotowości.

Clambake2.JPG

3) Do warzyw dołożyć chorizo i czosnek oraz wymieszać, zmniejszyć ogień do minimum i gotować przez 2 minuty.

Clambake3.JPG

4) Dodać kukurydzę i gotować przez 3-4 minuty, prawie do gotowości kukurydzy.

Clambake6.JPG

5) Gdy kukurydza już prawie się ugotuje, dodać małże i krewetki, starannie wymieszać i przykryć pokrywką. Gotować na małym ogniu przez 4-5 minuty. Do momentu, gdy krewetki zmienią kolor, większość powinna się otworzyć. Zdjąć z ognia.

Clambake8.JPG

6) W czasie gdy owoce morza się gotują, wszystkie składniki dla sosu umieścić w małym rondlu i stale mieszając, doprowadzić do wrzenia. Zdjąć z ognia.

Clambake5.JPG

Clambake podawać natychmiast, z sosem, z cytryną i chrupiącą bagietką lub innym pulchnym chlebem dla namaczania smacznego sosu. Danie przed spożyciem polać świeżo wyciśniętym sokiem z cytryny.

Clambake19.JPG

Smacznego!

P.S. Wszystkie małże, które się nie otworzą podczas gotowania, należy wyrzucić, ponieważ mogą być zepsute.

Clambake18.JPG

Zobacz także
Sezon na
Mój gabinet

Tutaj możesz stworzyć osobisty gabinet z własnymi ulubionymi przepisami.

Nie pamiętam hasła? Utwórz konto

Wejść jako użytkownik:

Zaloguj jako
Możesz się zalogować, jeżeli jesteś zarejestrowany w jednym z tych serwisów:
O MNIE. FAQ.
Viktoriya Popin

Witam Was serdecznie na mojej kulinarnej stronie! Nazywam się Viktoriya Popin. Szczęśliwa żona i matka, prawnik z zawodu, a w duszy kulinar  i koneser! Zapraszam na kulinarną podróż ze mną! Zapraszam do zostawiania komentarzy i zadawania pytań. Z przyjemnością odpowiem na wszystkie! Kontakt

Durszlak.pl
Bądź zawsze na bieżąco kulinarnych wydarzeń!

Raz w tygodniu otrzymasz listę wszystkich aktualizacji na stronie, opublikowanych w ciągu minionego tygodnia i niczego nie przegapisz. Gotuj ze mną, a wszystko się uda!


Żadnego spamu.
W dowolnym momencie można zrezygnować z subskrypcji.