Bulgogi z kalmarów (Osam bulgogi)

Kategoria: Dania klasyczne, Kuchnia azjatycka, Wieprzowina, Owoce morza

Bulgogi z kalmarów (Osam bulgogi)

To najsmaczniejsze danie z kalmarów, które kiedykolwiek próbowałam. A jak przyjemnie jest na sercu, ponieważ potrawa została przygotowana w mojej kuchni pod przewodnictwem „człowieka orkiestry”, pana Na z Korei Południowej, inżyniera elektroniki, który tak bardzo lubi gotować, że kiedyś był właścicielem własnej restauracji. W kuchni koreańskiej jest jedno bardzo znane, podobnie brzmiące danie, które jest jednym z najpopularniejszych i nazywa się „bulgogi”, czyli wołowina w specjalnej marynacie, szybko obsmażona na grillu lub patelni. Przepis na klasyczne bulgogi zostanie zawarty w mojej drugiej książce kucharskiej, a teraz proponuję wam nieco inne bulgogi z kalmarów z wieprzowiną, a dokładnie Osam Bulgogi. Potrawa jest bajecznie pyszna, bardzo aromatyczna i po koreańsku pikantna. (Nawiasem mówiąc, nie wszystkie dania w Korei są pikantne. Większość nie jest pikantna, ale podaje się do nich pikantne sosy albo dodatki). Tak więc nie do końca znane dla Europejczyków połączenie: wieprzowina i kalmary, tworzą bardzo udane połączenie w tym daniu. Natomiast sos w ogóle jest wart osobnego przygotowania, co właśnie sama zrobiłam, ponieważ można w nim zanurzyć cokolwiek i będzie pyszne, chociaż na początku, gdy zobaczyłem, ile słodkiego syropu wlewa pan Na na patelnię, byłam już zaskoczona, ale jakie było moje zdziwienie, gdy go spróbowałam! Ostra papryka i sos sojowy wszystko równoważą! A takie podgrzewanie w syropie nadało sosowi niezwykle głębokie orzechowe nutki. Sama nie wiem, co zrobiło na mnie większe wrażenie, czy był to sam sos, czy też całe danie!

20200112_075815.jpg

W kilku słowach chcę napisać więcej o przeciętnym koreańskim posiłku. Obecnie wiele rzeczy się zmienia, ale a w niektórych tradycyjnych rodzinach wszystko pozostaje takie, jak było. Tak więc, czy to śniadanie, czy obiad, czy też kolacja na stole powinno być 5-6 potraw. Nasza przewodniczka podczas gastronomicznej wycieczki po Seulu powiedziała nam, że jej mama wstawała o 5 rano, żeby zrobić pełnowartościowe śniadanie. Obecnie wszystko się upraszcza. Zarezerwowaliśmy sobie tę wycieczkę wraz z mężem, aby z lokalnym przewodnikiem poznać smak prawdziwej koreańskiej kuchni i dowiedzieć się więcej o tradycjach. Odkryliśmy wiele ciekawych rzeczy. Na przykład to, że stosunkowo niedawno Koreanki zaczęły pracować na pełny etat, a wcześniej zajmowały się głównie domem i gotowaniem. Był z tym także związany pewien zwyczaj i polegał na tym, że rodzina, mając syna i córkę, inwestowała wyłącznie w edukację syna, ponieważ kobieta i tak pozostawała w domu. Tylko w postępowych rodzinach zapewniało się córce wyższe wykształcenie. Obecnie wszystko się zmieniło i to bardzo dobrze! (Sama jestem aktywną kobietą, dlatego zależy mi na równości płci i cieszę się, że dla mojego męża Polaka to było i jest czymś normalnym i wzbudza szacunek). Tak więc, mając dużą czasu, Koreanki przyrządzały wiele potraw na jeden posiłek. Uczciwie muszę tylko dodać, że kimchi jest solone i ukwaszone wcześniej, a robaki morskie wyłożone na talerzu są nadal żywe i bardzo aktywne, czy też miska po prostu ugotowanego ryżu to są w dalszym ciągu oddzielne dania. W związku z tym nie wszystko jest tak trudne, jak się wydaje. A jeśli chodzi o żywe robaki i inne gady morskie, to Koreańczycy mają słabość do wszystkiego, co się rusza. Czy to skorupiaki, czy też morskie ślimaki albo inne stworzenia. Im są żywsze, tym lepiej. I nic w tym dziwnego, ponieważ to najlepsza oznaka świeżości :-). Jeden z najpopularniejszych przysmaków kuchni koreańskiej to młoda ośmiornica, świeżo pokrojona, której macki wciąż się poruszają. Powiem wam, że nie jest to takie przerażające, a najważniejsze to, żeby dobrze żuć :-). Ciekawe doświadczenie. Ruszającą się jeszcze ośmiornicę macza się w sosie sojowym lub pikantnym. Jest to nie tylko ciekawe doświadczenie, ale często także i smaczne, a na pewno bardzo zdrowe i dietetyczne! Cenne, niskokaloryczne białko z dużą ilością niezbędnych mikroelementów.

20200112_075734.jpg

A teraz kilka zdań o samym przygotowaniu. Do przygotowania tej potrawy oryginalnie wykorzystuje się gęsty syrop kukurydziany, który tak naprawdę jest analogiem syropu glukozowego i syropu inwertowanego. W związku z tym można śmiało używać syropu inwertowanego. Co do ostrej papryki w płatkach, to należy zwracać uwagę, żeby płatki papryki nie zawierały nasion, ponieważ wtedy będzie zbyt pikantnie. W przepisie oprócz ostrej papryki w płatkach jest użyta świeża zielona papryczka chili. Dzięki temu danie wychodzi piekielnie ostre. My wraz z mężem uwielbiamy wszystko, co pikantne, dlatego dla nas oryginalne ilości wszystkich ostrych składników były w sam raz, a wy możecie zmniejszyć ilość jednej lub drugiej ostrej papryki, ale biorąc pod uwagę, że na stole powinno być kilka potraw i każde danie jest spożywane po trochu, to nawet taką pikantność można niespecjalnie odczuć, ponieważ nie zjada się tej potrawy zbyt dużo. W związku z tym, jeśli interesuje was wypróbowanie prawdziwego smaku koreańskich potraw, to zachęcam do spróbowania oryginału, przynajmniej raz.

20200112_075601.jpg

W kuchni południowokoreańskiej praktycznie nie używa się pikantnych przypraw. Główne nośniki smaku to: czosnek (w Korei jest jego największe spożycie na osobę na świecie), imbir, olej sezamowy i szczypiorek. No i oczywiście ostra papryka i sos sojowy. Na Ukrainie można spotkać kilka potraw, które są nazywane koreańskimi i dla ciekawości kupiłam je i dałam naszym gościom do spróbowania. Dla nich te dania były wielkim zaskoczeniem, ponieważ ich nie znali. Może są to rarytasy sąsiadów z Północy...

Wracając do przygotowania potrawy, chciałabym dać tylko trzy wskazówki:

1) Nie bójcie się silnego ognia. W azjatyckiej kuchni gotowanie odbywa się głównie w woku i jest to wymagane dla otrzymania odpowiedniego smaku.

2) Wszystko trzeba cienko pokroić: mięso cienko, warzywa cienko, a kalmary w cienkie paski.

3) Po dodaniu kalmarów nie gotować dania zbyt długo, ponieważ tym owocom morza wystarczy mniej niż minuta, żeby były gotowe.

Cóż, to chyba wszystko! Życzymy przyjemnych gastronomicznych odkryć!

2-4 porcje (w zależności od liczby potraw na stole):

Składniki

  • 150 g kalmarów, oczyścić, pokroić w cienkie paski
  • 250 g boczku, pokroić w cienkie plasterki
  • 50 g marchewki, pokroić w cienkie plasterki
  • 50 g kapusty, cienko poszatkować
  • 1/2 cebuli, pokroić w cienkie połpierścienie
  • 3 ząbki czosnku, wycisnąć przez praskę
  • 1 ½ zielonej papryczki chilli, pokroić w plasterki
  • 2 pióra szczypiorku, drobno posiekać
  • 1 stołowa łyżka nasion sezamu, uprażyć na suchej patelni
  • 30 ml oleju roślinnego

Dla sosu:

1) Najpierw przygotować sos. W tym celu na patelnię wok lub zwykłą głęboką patelnię wlać syrop i dobrze go podgrzać.

Squid_bulgogi1.jpg

2) Dodać ostrą paprykę w płatkach, dokładnie wymieszać i gdy zacznie się unosić przyjemny aromat wlać sos sojowy. Gotować do zagęszczenia.

Squid_bulgogi2.jpg

3) Sos przełożyć do czystego naczynia, a patelnię umyć i wytrzeć. Postawić na dużym ogniu, wlać olej rozprowadzając go po ściankach patelni.

4) Wyłożyć boczek i podsmażyć po obu stronach. Dodać 3 łyżki sosu.

Squid_bulgogi3.jpg

Dokładnie wymieszać i wszystko razem podgrzewać przez około 1 minutę, stale mieszając.

Squid_bulgogi4.jpg

5) Dodać kalmary, papryczkę chili i czosnek, dokładnie wymieszać.

Squid_bulgogi5.jpg

6) Dalej do kalmarów dodać kapustę, marchewkę i cebulę oraz ponownie dokładnie wymieszać. Smażyć przez około minutę, stale mieszając, aż warzywa lekko zmiękną. Danie zdjąć z ognia.

Squid_bulgogi6.jpg

7) Kalmary przełożyć na talerz do serwowania i posypać sezamem oraz szczypiorkiem.

Squid_bulgogi7.jpg

Podawać z kimchi, koreańskim ryżem i omletem na parze, żeby zrównoważyć pikantność.

20200112_074527.jpg

Smacznego!

Zobacz także

Moja pierwsza książka jest już w księgarniach! Serdecznie zapraszamy. Łap okazje!

Dokonaj zakupu z 17% zniżką!

Sezon na
Mój gabinet

Tutaj możesz stworzyć osobisty gabinet z własnymi ulubionymi przepisami.

Nie pamiętam hasła? Utwórz konto

Wejść jako użytkownik:

Zaloguj jako
Możesz się zalogować, jeżeli jesteś zarejestrowany w jednym z tych serwisów:
O MNIE. FAQ.
Viktoriya Popin

Witam Was serdecznie na mojej kulinarnej stronie! Nazywam się Viktoriya Popin. Szczęśliwa żona i matka, prawnik z zawodu, a w duszy kulinar  i koneser! Zapraszam na kulinarną podróż ze mną! Zapraszam do zostawiania komentarzy i zadawania pytań. Z przyjemnością odpowiem na wszystkie! Kontakt

Durszlak.pl
Bądź zawsze na bieżąco kulinarnych wydarzeń!

Raz w tygodniu otrzymasz listę wszystkich aktualizacji na stronie, opublikowanych w ciągu minionego tygodnia i niczego nie przegapisz. Gotuj ze mną, a wszystko się uda!


Żadnego spamu.
W dowolnym momencie można zrezygnować z subskrypcji.