Bułeczki z morelami i kardamonem

Kategoria: Bułki i bułeczki, Piknik, Wyroby piekarnicze, Lunch box

Bułeczki z morelami i kardamonem

Któregoś dnia rozmawiałam z Łukaszem o starych przepisach i doszło do bułeczek. Dzieci były w pobliżu i natychmiast usłyszały to „magiczne słowo” i włączyły tryb wypraszania, któremu po prostu nie można odmówić. W ruch poszły uściski, mydlane oczy i delikatne głosiki. Poprosiły o bułeczki jeszcze dzisiaj:-). Dzieci tak bardzo prosiły, że w jednej chwili zebrałam się i pojechałam po morele, szybko zagniotłam ciasto i wieczorem już się nimi delektowaliśmy. Ciasto jest nowe, którego jeszcze nie ma na stronie. Był to rodzaj eksperymentu, który okazał się bardzo udany. Chciałam, żeby ciasto było jak w polskich sklepowych bułeczkach: maślane i rozpływające się w ustach oraz żeby było miękkie przez kilka dni. I naprawdę takie wyszło!! A z tym nadzieniem to po prostu bajka! Proszę tylko nie zapominać o kardamonie. Jest to mały drobiazg, który zwykłe bułeczki wprowadza na wyższy poziom :-). Jeśli ktoś nie lubi kardamonu, wtedy może wziąć cynamon. Jestem pewna, że kto się zdecyduje zrobić te bułeczki, to na pewno nie pożałuje! Z ich powodu nawet złamałam swoją zasadę i zjadłam aż 1,5 następnego dnia :-). Zwykle coś słodkiego jem tylko raz dziennie. Nie mam specjalnej potrzeby na więcej i ograniczam trochę ilość kalorii, ale te bułeczki to taka pokusa, że wszystkie zasady biorą w łeb...

Proszę zwrócić uwagę na metodę ugniatania ciasta. Najpierw miesza się wszystkie składniki z wyjątkiem masła, wyrabia się gluten i dopiero potem dodaje się masło. Fermentacja przebiega w dwóch etapach. Najpierw w temperaturze pokojowej, a następnie w lodówce, żeby ciasto trochę stwardniało i nie było takie miękkie. Dzięki temu łatwiej się z nim pracuje. Po raz kolejny przypominam, że drożdże nie boją się zimna, a jedynie w chłodzie wolniej pracują. Tak więc nie trzeba się bać i ciasto można spokojnie wstawiać do lodówki.

Nawiasem mówiąc, czasami dostaję następujące paniczne komentarze: „Zagniotłam ciasto, ale ono nie rośnie”. Najczęściej tak się dzieje, gdy świeże drożdże zastępuje się suchymi. Tak już jest, że są one mniej przewidywalne, a czasem mniej aktywne, a w niektórych przypadkach są w ogóle nieaktywne. Kiedyś bardzo często ich używałam, ale z biegiem czasu całkowicie zamieniłam na świeże. Końcowy efekt jest o wiele stabilniejszy i smak wypieków jest lepszy. Niemniej jednak, jeśli już ktoś zagniótł ciasto z suchymi drożdżami, a ono ledwo rośnie, to trzeba je po prostu zostawić w spokoju, żeby wyrastało dłużej. Miskę z ciastem można wstawić do piekarnika z włączonym światełkiem i tego wystarczy, żeby nieco ożywić drożdże do aktywniejszej pracy. To samo dotyczy uformowanego wyrobu. Jeśli jednak wasze drożdże pracują dobrze, wtedy nie warto tego robić na wszelki wypadek, ponieważ przy wolniejszej fermentacji jakość produktów i ich smak są znacznie lepsze. Natomiast w przypadku gdy ciasto nie zostało jeszcze zagniecione, ale zamierza się to zrobić, wtedy suche drożdże warto najpierw wymieszać z płynem i odstawić na 10 minut. Na powierzchni powinno się pojawić przynajmniej kilka bąbelków. Jeśli ich nie ma, wtedy trzeba wszystko wylać i pójść po świeże drożdże. Jeśli bąbelki się pojawiły, wtedy można dalej postępować zgodnie z przepisem.

Uwaga! Jak zawsze w moich przepisach, nadzienia w bułeczkach jest dość sporo :-). Może pierwszą sztukę nie uda się ładnie uformować, ale z każdą kolejną będzie coraz lepiej. Jeśli ciasto gdzieś się rozerwie, wtedy wystarczy zlepić dziurkę i posypać mąką. Najważniejsze, to nie panikować :-).

I jeszcze jedno. Byłoby dobrze, gdyby nacięcie w wyrośniętych bułeczkach było tak głębokie, żeby dochodziło do nadzienia, ale jednocześnie nie było zbyt duże. To pozwoli na ujście pary z nadzienia. Jeśli nacięcie będzie zbyt duże, wtedy bułeczki się rozejdą.

Strona_60D8.jpg

15 bułeczek:

Dla ciasta:

  • 500 g mąki
  • 20 g świeżych drożdży (lub 7-8 g suchych)
  • 100 g cukru
  • 150 ml mleka
  • 100 ml naturalnego jogurtu lub śmietany
  • 100 g naturalnego jogurtu lub śmietany

Dla nadzienia:

  • 1 kg moreli, usunąć pestki, każdą pokroić na 4 części (waga całych moreli)
  • 3 stołowe łyżki cukru
  • 1 czubata stołowa łyżka mąki ziemniczanej
  • 1 łyżeczka mielonego kardamonu

Dodatkowo:

  • Masło i mąka dla przygotowania formy
  • 2 stołowe łyżki cukru pudru
  • 1/2 łyżeczki mielonego kardamonu
  • 5 stołowych łyżek mleka

1) W głębokiej misce lub czaszy miksera planetarnego wymieszać mleko i drożdże. Mieszać do całkowitego rozpuszczenia się drożdży.

Buns_with_apricots1.JPG

2) Dodać mąkę, cukier, jogurt i zagnieść miękkie oraz niezbyt lepkie ciasto. Wyrabiać przez 3-5 minut na średnich obrotach w mikserze planetarnym lub 8-10 minut ręcznie, aż ciasto stanie się elastyczne.

Buns_with_apricots2.JPG

3) Kontynuując wyrabianie wprowadzić częściami miękkie masło, wcierając je w ciasto. Gdy ciasto całkowicie wchłonie masło, przykryć miskę z ciastem lekko wilgotną ściereczką lub pokrywką i odstawić na bok godzinę w temperaturze pokojowej i na kolejną godzinę wstawić do lodówki.

Buns_with_apricots3.JPG

4) Po zakończeniu czasu fermentacji ciasto wyjąć z lodówki.

Buns_with_apricots4.JPG

5) Ciasto zagnieść i przełożyć na roboczą powierzchnię posypaną mąką. Ciasto podzielić na 15 części. Każda o wadze około 62–65 g.

Buns_with_apricots5.JPG

6) W głębokiej misce wymieszać wszystkie składniki dla nadzienia.

7) Formę dla zapiekania lub blachę posmarować cienką warstwą masła i posypać mąką. Nadmiar mąki strząsnąć.

8) Z każdego kawałka ciasta uformować kulkę i dobrze ją rozpłaszczyć. Na każdy płaski kawałek ciasta położyć po około 1,5 stołowej łyżki nadzienia (około 60-65 g).

Buns_with_apricots6.JPG

9) Zlepić krawędzie ciasta, jak pokazano na zdjęciu.

Buns_with_apricots7.JPG

10) Uformowane bułeczki umieścić szwem do dołu w przygotowanej formie, zachowując małe odstępy. W ten sposób uformować wszystkie bułeczki, przykrywając je lekko wilgotną ściereczką i pozostawić na kuchennej powierzchni przez około 45 minut. Bułeczki powinny wyrosnąć, co najmniej 1,5 razy.

Buns_with_apricots8.JPG

11) Piekarnik rozgrzać do 180ᵒC.

12) Za pomocą ostrego noża lub żyletki starannie wykonać głębokie nacięcia na krzyż na każdej wyrośniętej bułeczce dla ujścia nadmiaru pary wodnej.

Buns_with_apricots9.JPG

13) Powierzchnię bułeczek posmarować mlekiem i wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec przez 30-35 minut, do momentu, aż bułeczki ładnie się zarumienią.

14) Bułeczki z morelami wyjąć z piekarnika i pozostawić do ostygnięcia.

Buns_with_apricots10.JPG

Następnie cukier puder wymieszać ze zmielonym kardamonem i obficie posypać mieszanką lekko ciepłe bułeczki.

Buns_with_apricots20.JPG

Smacznego!

Buns_with_apricots22.JPG

Zobacz także
Sezon na
Mój gabinet

Tutaj możesz stworzyć osobisty gabinet z własnymi ulubionymi przepisami.

Nie pamiętam hasła? Utwórz konto

Wejść jako użytkownik:

Zaloguj jako
Możesz się zalogować, jeżeli jesteś zarejestrowany w jednym z tych serwisów:
O MNIE. FAQ.
Viktoriya Popin

Witam Was serdecznie na mojej kulinarnej stronie! Nazywam się Viktoriya Popin. Szczęśliwa żona i matka, prawnik z zawodu, a w duszy kulinar  i koneser! Zapraszam na kulinarną podróż ze mną! Zapraszam do zostawiania komentarzy i zadawania pytań. Z przyjemnością odpowiem na wszystkie! Kontakt

Durszlak.pl
Bądź zawsze na bieżąco kulinarnych wydarzeń!

Raz w tygodniu otrzymasz listę wszystkich aktualizacji na stronie, opublikowanych w ciągu minionego tygodnia i niczego nie przegapisz. Gotuj ze mną, a wszystko się uda!


Żadnego spamu.
W dowolnym momencie można zrezygnować z subskrypcji.