Karp pod sosem grzybowym

Kategoria: Boże Narodzenie, Ryby słodkowodne

Karp pod sosem grzybowym

Wyśmienita potrawa z karpia, która pomimo prostoty przygotowania zachwyci nawet tych, którzy za karpiem nie za bardzo przepadają. Jest tylko kilka niuansów przygotowania tego dania. Jest to moczenie karpia w winie, wysoka, a nawet bardzo wysoka temperatura pieczenia na początku, a następnie duszenie ryby w aromatycznym sosie. Wszystkie te zabiegi mają taki wpływ na rybę, że chce się wracać do tego przepisu w kółko. W tym roku już po raz trzeci rok z rzędu będę przyrządzać takiego karpia na święta Bożego Narodzenia zachodniego obrządku. Są to zimowe święta, na które z niecierpliwością czekamy cały rok (a przypominam, że w naszej rodzinie co roku obchodzimy podwójnie mikołajki, dwa Boże Narodzenia i sylwestra). Może właśnie dlatego, że święta Bożego Narodzenia zachodniego obrządku wypadają jako pierwsze, a może dlatego, że w naszej rodzinie lubimy pielęgnować dawne tradycje. W naszej polsko-ukraińskiej rodzinie („polsko” jest na pierwszym miejscu, ponieważ w naszej rodzinie jest już trójka Polaków, a ja jestem jedną Ukrainką :-)), mimo że mieszkamy na Ukrainie) święta Bożego Narodzenia zachodniego obrządku obchodzimy w polskim stylu, więc tradycyjnie wigilia jest bezmięsna, ale można spożywać wszystko inne oprócz mięsa, smalcu itp. Oznacza to, że takie produkty jak masło, jajka, śmietana, czy mleko są absolutnie dozwolone. Karp to główna potrawa na polskiej Wigilii, dlatego co roku szukam i wymyślam nowe ciekawe przepisy z tą rybą. Takiego karpia przygotowałam w minione święta Bożego Narodzenia, gdy gościli u nas moi polscy teściowie. Niedawno przyrządziłam go ponownie, żeby zrobić zdjęcia, ponieważ za pierwszym razem wszyscy byli tak głodni przy świątecznym stole, że sumienie nie pozwalało mi wszystkim czekać, aby zrobić zdjęcia. Ponadto nie chciałam, żeby danie główne było spożywane na zimno w tak ważny wieczór :-)). Swoją drogą ten karp jako pierwszy zniknął ze stołu :-). Delektując się tym karpiem ponownie, wraz z mężem zdecydowaliśmy, że w tym roku po raz kolejny będzie on naszym głównym wigilijnym daniem. W tym roku czekamy na wizytę znajomych z daleka i chcemy ich zaskoczyć.

A teraz o niuansach przygotowania. Najpierw o moczeniu w winie. Ostrzegam, że żadna metoda namaczania nie jest w stanie całkowicie pozbawić karpia smaku mułu, ale można go nieco złagodzić. Dlaczego więc w winie? Dlatego, że wino oprócz łagodzenia nieprzyjemnego smaku zapewnia również przyjemny kwaskowy posmak. Radzę nie ignorować tego kroku. Powiem nawet więcej, jeśli macie czas, to możecie namaczać rybę przez całą dobę. Jednak, żeby nie kąpać całej ryby w cennym winie, a jedynie użyć umiarkowanej ilości tego szlachetnego napoju, karpia trzeba często obracać. Wiele osób radzi, ja też tak kiedyś robiłam, żeby włożyć rybę do torebki, wlać marynatę i szczelnie skręcić. Jednak za dużo przeczytałam o kontakcie plastiku z jedzeniem i nie chcę niczego w domu w plastikowych pojemnikach czy też na plastikowych talerzach. W związku  z tym nie chcę długo marynować jedzenia w plastikowych opakowaniach, do tego w torebkach, które nie są przeznaczone do tego celu. Oczywiście są takie przypadki, gdy bez plastiku nie da się obejść, ale tam, gdzie jest to możliwe, ja to robię. Ponadto dla naszej planety tak jest o wiele lepiej…

carp_with_button_mushrooms13.jpg

Dalej będzie o pieczeniu. Najpierw rybę należy upiec prawie do gotowości w temperaturze 240ᵒC z obiegiem powietrza. Jeśli wasz piekarnik rozgrzewa się tylko do 220°C, to niech tak będzie. Ryba będzie po prostu trochę mniej rumiana i mniej aromatyczna. Proszę tylko nie słuchać wszystkich przesądnych gospodyń, które boją się wysokich temperatur. Niech sobie idą popić herbatkę z piernikiem i nie "szarpią waszych nerwów" podczas gotowania. To właśnie ryby lubią intensywną obróbkę termiczną, ale w krótkim czasie. Podczas tak intensywnego pieczenia ryba się rumieni, coś z niej wycieka i dymi, dzięki czemu karp nabiera bajecznego smaku, którego nigdy się nie otrzyma przy długim duszeniu w ledwo ciepłym piekarniku. Uwaga, w trakcie wskazanego czasu ryba nie upiecze się całkowicie, ale „dojdzie do gotowości” później, pod sosem :-). W tym etapie pieczenie będzie mniej intensywne, żeby sos się nie przypalił :-).

Jeśli chodzi o sos, to zrobiłam eksperyment. Za pierwszym razem pieczarki pokroiłam w plasterki i rybę polewałam sosem bez uprzedniego mielenia. Za drugim razem całość zmieliłam, otrzymując jednorodną konsystencję sosu i polałam nim karpia, tworząc swego rodzaju pierzynkę. Ten drugi wariant spodobał mi się bardziej. Jednak grzyby można też drobno posiekać i nie mielić.

Proszę też zwrócić uwagę na biały mielony pieprz. Nie ma go zbyt wiele i naprawdę powinien być biały, a nie czarny, nie różowy, ani żadne inne. To właśnie smak białego pieprzu jest potrzebny tej potrawie i to on robi ją wyjątkową. Proszę o tym pamiętać!

carp_with_button_mushrooms10.jpg

1 duży karp 2-2,5 kg, oczyścić, wypatroszyć

Składniki

  • 400 ml białego wytrawnego wina
  • Sól dla smaku
  • 40 ml oleju (u mnie oliwa z oliwek)
  • ½ pęczka natki pietruszki, posiekać

Sos:

  • 600 g pieczarek, niezbyt drobno posiekać
  • 1 duża cebula, pokroić w kostkę
  • 50 g masła
  • 100 ml białego wytrawnego wina
  • 200 ml śmietanki 30%
  • 1 łyżeczka białego mielonego pieprzu
  • Sól dla smaku

1) Wypatroszonego karpia umieścić w dużym naczyniu ze ścianką lub na głębokiej blasze. Z każdej strony ryby zrobić 5 nacięć i polać winem tak, żeby płyn spłukał całą powierzchnię i środek karpia. Następnie dobrze posolić rybę i pozostawić, marynować się przez 8-10 godzin w chłodnym miejscu, obracając karpia na drugą stronę co 1,5-2 godziny.

carp_with_button_mushrooms2.jpg

2) Piekarnik rozgrzać do 240ᵒC z obiegiem powietrza.

3) Rybę dokładnie osuszyć papierowym ręcznikiem, nie zapominając o jamie brzusznej i umieścić w żaroodpornym naczyniu. Powierzchnię karpia posmarować olejem i wstawić do nagrzanego piekarnika.

4) Piec przez 25-30 minut, aż ryba dobrze się zarumieni, a mięso zacznie odstawać od ości.

carp_with_button_mushrooms7.jpg

5) W międzyczasie na dużej patelni rozgrzać masło i dodać cebulę. Smażyć cebulę do miękkości, stale mieszając.

carp_with_button_mushrooms3.jpg

6) Dodać pieczarki, posolić do smaku i dusić, mieszając, aż odparuje prawie cały sok, który puszczą grzyby. 

carp_with_button_mushrooms4.jpg

Wlać wino i doprowadzić do wrzenia.

carp_with_button_mushrooms5.jpg

7) Dodać śmietankę i ponownie zagotować. Zdjąć z ognia, przełożyć do głębokiej miski z białym pieprzem i zmielić masę do jednorodnej konsystencji.

carp_with_button_mushrooms6.jpg

Otrzymanym sosem polać podpieczoną rybę i wstawić do nagrzanego piekarnika jeszcze na 10-12 minut.

carp_with_button_mushrooms8.jpg

8) Powierzchnia sosu powinna się nieco zrumienić.

carp_with_button_mushrooms9.jpg

9) Gotową rybę wyjąć z piekarnika, ostrożnie przełożyć na talerz do serwowania, posypać natką pietruszki i podawać.

Resztę sosu zebrać z naczynia, przelać do sosjerki, dokładnie wymieszać i podawać razem z rybą.

carp_with_button_mushrooms12.jpg

Smacznego!

carp_with_button_mushrooms1.JPG

Zobacz także

Moja pierwsza książka jest już w księgarniach! Serdecznie zapraszamy. Łap okazje!

Dokonaj zakupu z 17% zniżką!

Sezon na
Mój gabinet

Tutaj możesz stworzyć osobisty gabinet z własnymi ulubionymi przepisami.

Nie pamiętam hasła? Utwórz konto

Wejść jako użytkownik:

Zaloguj jako
Możesz się zalogować, jeżeli jesteś zarejestrowany w jednym z tych serwisów:
O MNIE. FAQ.
Viktoriya Popin

Witam Was serdecznie na mojej kulinarnej stronie! Nazywam się Viktoriya Popin. Szczęśliwa żona i matka, prawnik z zawodu, a w duszy kulinar  i koneser! Zapraszam na kulinarną podróż ze mną! Zapraszam do zostawiania komentarzy i zadawania pytań. Z przyjemnością odpowiem na wszystkie! Kontakt

Durszlak.pl
Bądź zawsze na bieżąco kulinarnych wydarzeń!

Raz w tygodniu otrzymasz listę wszystkich aktualizacji na stronie, opublikowanych w ciągu minionego tygodnia i niczego nie przegapisz. Gotuj ze mną, a wszystko się uda!


Żadnego spamu.
W dowolnym momencie można zrezygnować z subskrypcji.