When cooking becomes an obsession…

Koreański omlet na parze (Gyeran Jijim)

Kategoria: Budżetowe przepisy, Klasyka kuchni światowej, Azjatycka, Jajeczne śniadania, Niskokaloryczne dania, Na parze, Jajka

Koreański omlet na parze (Gyeran Jijim)

Przyrządzania koreańskiego omletu na pasze nauczył mnie charyzmatyczny pan Han, nasz gość z Korei Południowej, z którym miałam przyjemność razem gotować we własnej kuchni. Nasz gość to danie często gotuje swoim dzieciom. Moje dzieci też były zachwycone. A wszystko robi się tak łatwo! Oczywiście istnieje wiele wersji tego klasycznego dania. Każdy przyrządza je po swojemu i każdy ma własne sekrety przygotowania. Ktoś podobnie jak tutaj robi wywar na wodorostach dla przygotowania omletu, a ktoś inny na suszonych anchois, a jeszcze ktoś inny robi ten omlet na wodzie lub drobiowym bulionie. I niech was nie dziwią takie składniki jak wodorosty lub suszone anchois. Korea to kraj, który prawie ze wszystkich stron jest otoczony wodą, gdzie owoce morza są w większości tańsze niż mięso, a wodorosty, owoce morza i ryby, są znaczącą częścią diety przeciętnego Koreańczyka. Wodorosty są tak cenione, że na urodziny dziecka nie piecze się tortu, a przyrządza zupę z wodorostów z małżami lub z wołowiną :-). A dzieci na nią bardzo czekają! (No cóż, obecnie w dobie globalizacji i orientacji na wszystko, co amerykańskie, torty również się piecze lub kupuje :-), ale zupa też musi być! :-)). Ponadto, gdy kobieta rodzi dziecko, to przez pierwszy miesiąc prawie codziennie zjada zupę z wodorostów. Pan Han z dumą nam opowiedział, że po urodzeniu dzieci osobiście codziennie przyrządzał tę zupę dla swojej żony. Przepis na tę zupę pojawi się nieco później na stronie, a ja po prostu chcę wam dać do zrozumienia, że w Korei wodorosty są synonimem zdrowia i dlatego omlet jest na wywarze z wodorostów, ponieważ jest to bardzo po koreańsku i z myślą o tym dla kogo się gotuje. 

Koreański omlet na parze (Gyeran Jijim) - 1

Tak jak napisałem wyżej, istnieje wiele sposobów na przygotowanie omletu na parze. Ktoś zaczyna przygotowanie na kuchence, prawie smażąc, a następnie przykrywa folią aluminiową i dogotowuje. Ktoś od początku do końca wszystko gotuje na parze (i jest to najdelikatniejsza wersja potrawy, chociaż gotowanie trwa nieco dłużej), a nowocześni młodzi Koreańczycy mogą wam nawet doradzić, żeby po prostu włożyć wszystko do kuchenki mikrofalowej. Korea się zmienia i niestety zmienia się także podejście do gotowania. Coraz mniej Koreańczyków gotuje w domu i przygotowywane potrawy są mniej skomplikowane oraz mniej tradycyjne. Coraz więcej gotowych potraw kupuje się na targach lub w punktach z jedzeniem ulicznym. Nawet w ciągu ostatnich ośmiu lat, które upłynęły między moimi wizytami w Korei Południowej, ten kraj i jego obywatele zmienili się diametralnie. Coraz bardziej da się odczuć wpływ globalizacji, coraz większe odchodzenie od tradycji i upraszczanie wszystkiego, co tylko możliwe. Niemniej jednak nawet jeśli ktoś nie lubi gotować, to w Korei niemal każdy uwielbia jeść i zna się na wielu potrawach. Może nie wszyscy umieją gotować, ale wszyscy wiedzą, jak dana potrawa powinna smakować. W końcu Korea to kraj smakoszy, gdzie ludzie interesują się jedzeniem i gdzie odgrywa ono ogromną rolę. Tak więc my, jak rodzina smakoszy czuliśmy się tam świetnie. A gdy Koreańczycy przyjechali do nas, to w naszych rozmowach dominował temat jedzenia (i jeszcze ukraińska historia oraz kultura. Ukraina  ma wiele wspólnego z Koreą, ponieważ wrogowie czają się obok. Oba państwa toczyły wojny o wyzwolenie spod „braterskiej okupacji”, a nawet następował podział kraju). A pan Han policzył wszystkie potrawy, które spróbował na Ukrainie. Wyszło ich 160 w ciągu trzech tygodni. Nie były to tylko tradycyjne potrawy, ale różne. Wyprzedzę pytania i od razu napiszę, że naszym Koreańczykom naprawdę spodobała się kuchnia ukraińska. Szczególnie docenili barszcz ukraiński, słoninę i nasze kiełbasy. Ugościłam ich wędlinami własnej roboty i kiszonkami. Na Ukrainie po raz pierwszy spróbowali kiszone zielone pomidory, rokitnik i dereń. A my jeszcze bardziej polubiliśmy koreańską kuchnię z całą jej różnorodnością.

Tak więc zachęcam was zapoznać się z tym nietrudnym w przygotowaniu omletem na parze. To danie jest uwielbiane przez wszystkie koreańskie dzieci. A teraz jeszcze przez moje ukraińsko-polskie dzieci :-). Mam nadzieję, że wam i waszym dzieciom też będziecie smakować!

Koreański omlet na parze (Gyeran Jijim) - 2

Bardzo ważne, aby po wymieszaniu płynu z jajkami przecedzić mieszaninę co najmniej 3 razy przez sito. Im więcej razy przecedzicie masę przez sito, tym będzie ona bardziej jednorodna i tym delikatniejszy będzie omlet. Wszystkie białkowe włókna, które pozostaną na sicie, należy usunąć. Uwierzcie mi, że różnica jest ogromna!

I jeszcze o przyprawach. Jeśli ktoś sobie życzy, to do jajecznej mieszaniny można dodać 1-2 łyżeczki sosu rybnego. W przeciwieństwie do sosu sojowego nie zabarwia on tak bardzo masy, która pozostaje żółta. Warto jednak pamiętać, że zarówno sos sojowy, jak i rybny zawierają dużo soli. Trzeba to wziąć pod uwagę, gdy będziecie solić jajka do smaku.

Jeśli chodzi o wodorosty kombu, to można je łatwo znaleźć w działach z produktami orientalnymi. A w sklepach internetowych z towarami azjatyckimi w dzisiejszych czasach w ogóle można znaleźć wszystko, czego dusza tylko zapragnie. Nie jeden, a kilka rodzajów wodorostów kombu.

Koreański omlet na parze (Gyeran Jijim) - 3

3-4 porcje:

Składniki

  • 6 jajek
  • 450 ml wrzącej wody
  • 4 g wodorostów kombu (zasadniczo można je zastąpić innymi, ale kombu to najlepsza opcja)
  • Sól do smaku
  • 1 łyżeczka sosu sojowego
  • 2 pióra szczypiorku, drobno posiekać

1) Wodorosty umieścić w głębokiej misce i wlać do pełna wrzącą wodą. Odstawić na bok na 10-15 minut.

Koreański omlet na parze (Gyeran Jijim) - 4

2) W czystej misce ubić jajka ze szczyptą soli. Do jajek przecedzić wywar z wodorostów, a same wodorosty usunąć.

Koreański omlet na parze (Gyeran Jijim) - 5

3) Dodać sos sojowy i dodatkową sól do smaku oraz dokładnie wymieszać. Masę przelać przez gęste sito co najmniej 3 razy, usuwając pozostałe na sicie białkowe włókna. Masę po raz ostatni przelać przez sito do głębokiej miski, w której będziecie gotować omlet.

Koreański omlet na parze (Gyeran Jijim) - 6

4) Miskę szczelnie przykryć folią aluminiową, zaciskając krawędzie.

Koreański omlet na parze (Gyeran Jijim) - 7

5) W dużym garnku, w którym całkowicie mieści się miska, postawić na dnie odwróconą do góry dnem miseczkę albo jakiś stojak, na którym będzie można postawić miskę z jajkami. Wlać tyle wody, żeby ledwo dotykała ona dna miski. Garnek przykryć pokrywką i postawić na średnim ogniu. Doprowadzić do wrzenia, zmniejszyć ogień do minimum i gotować przez około 12-15 minut.

Koreański omlet na parze (Gyeran Jijim) - 8

6) W czasie gotowania omlet można sprawdzić, zaglądając pod aluminiową folię, czy masa ścięła się po całej powierzchni.

Koreański omlet na parze (Gyeran Jijim) - 9

7) Miskę z omletem ostrożnie wyjąć z garnka, zdjąć folię, posypać sezamem i szczypiorkiem, a następnie można podawać.

Koreański omlet na parze (Gyeran Jijim) - 10

Smacznego!

Koreański omlet na parze (Gyeran Jijim) - 11

Zobacz także
Teraz sezon na
Mój gabinet

Tutaj możesz stworzyć osobisty gabinet z własnymi ulubionymi przepisami.

O MNIE. FAQ.

Witam Was serdecznie na mojej kulinarnej stronie! Nazywam się Viktoriya Popin. Szczęśliwa żona i matka, prawnik z zawodu, a w duszy kulinar  i koneser! Zapraszam na kulinarną podróż ze mną! Zapraszam do zostawiania komentarzy i zadawania pytań. Z przyjemnością odpowiem na wszystkie! 

Kontakt

Przeczytaj o mnie >