Szkolne obiady. Co włożyć do lunch boxu?

8 października 2018

Desktop44.jpg

Z początkiem roku szkolnego na pewno nie ma takiej mamy, która by się nie zastanawiała: "A co moje dziecko będzie jadło w szkole?". Dobrze, gdy w szkole jest stołówka ze smacznymi obiadami dla dzieci, ale nie zawsze tak jest. Pojawia się wtedy pytanie, co dać dziecku ze sobą do szkoły i chyba najgorsze rozwiązanie to dać mu pieniądze i powiedzieć "coś sobie kupisz". Trzeba być świadomym, że w takim przypadku dzieci najczęściej wydadzą te pieniądze na to, co zwykle chcemy, żeby nie spożywały (w końcu trzeba cos zjeść, bo przecież rodzice dali pieniądze), czyli chipsy, krakersy, batoniki, ciasteczka z olejem palmowym itd. Obiad zapakowany w domu to zupełnie inna sprawa, przygotowany kochającymi rękami i sami decydujecie, co się tam znajdzie, a co nie. A jeśli do tego, to wszystko jest zapakowane w stylowym lunch boxsie (na szczęście obecnie jest ogromny wybór na dowolny gust i kieszeń), wtedy radość dziecka nie zna granic. Nawet buntownicze nastolatki, nie będą się wstydzić, wyjąć z plecaka taki lunch box i zjeść normalny obiad. Samo przygotowanie lunch boxu nie zajmuje dużo czasu, ale wymaga większej organizacji i przede wszystkim chęci.

lunchbox5.JPG

Tak się złożyło, że w nowej szkole mojej starszej córki dzieci przynoszą posiłki ze sobą z domu lub też dostają pieniądze na „coś sobie kupisz” (w poprzedniej szkole była stołówka, gdzie były serwowane kompleksowe posiłki). W nowej szkole inne dzieci natychmiast zwróciły uwagę na kolorowe lunch boxy mojej córki. Niektóre dzieci nawet proponowały jej wymienić krakersy, chipsy, paluszki na muffiny, ser pokrojony w kostkę, na kawałki owoców czy też pomidorki koktajlowe, na które jest teraz sezon. Uczę moją córkę, żeby się dzieliła, a nie zamieniała, ponieważ tam, gdzie tylko mogę, staram się ograniczać spożycie gotowych produktów sklepowych. Morał jest taki, że zwykłe warzywa czy też proste produkty, którymi się chyba nikogo nie zaskoczy, nabierają nowego znaczenia, gdy są zapakowane do małego pudełeczka, kochającymi rękami. Moja starsza córka codziennie promienieje ze szczęścia, gdy o poranku wręczam jej kolejne pudełeczko z domowymi smakołykami, wkładając czasem do środka małą notatkę na poprawienie nastroju i żeby kolejny raz jej przypomnieć, jak bardzo ją wraz z mężem kochamy.

Zanim zacznę pisać o tym, co wkładać do lunch boxu, chciałabym napisać kilka słów o wyborze samego pojemnika:

1) Warto wybierać lunch box, który łatwo zmieści się w plecaku lub tornistrze;

2) Dobrze jest sprawdzić szczelność samego pojemnika. Jest to ważne nie tylko ze względu na wyciekanie różnych płynów, ale także chroni przed przenikaniem różnych zapachów do podręczników i zeszytów;

3) Jest wygodnie, gdy lunch box jest podzielony na mniejsze pojemniczki. Dzięki temu różne produkty nie mieszają się ze sobą.

4) Bardzo wygodnie, gdy w lunch box można włożyć małe szczelnie zamykane pojemniczki, w których można umieścić sosy, orzechy, pestki i wiele innych drobnych rzeczy, które pakuje się w małych ilościach.

5) Warto także zwrócić uwagę na jakość plastiku. Powinno to być certyfikowane tworzywo sztuczne przeznaczone specjalnie dla przechowywania żywności, niezawierające substancji rakotwórczych.

lunchbox3.JPG

To chyba wszystko, jeśli chodzi o wybór samego lunch boxu. A teraz kilka ogólnych zasad pakowania lunch boxu do szkoły:

1) Trzeba wybierać jedzenie i produkty, które wygodnie jest spożywać rękami. Pomimo że wiele lunch boxów zawiera zestaw sztućców, to nie zawsze wygodnie jest się nimi posługiwać w małym pojemniku. Do tego dzieci często jedzą w pośpiechu i większość z nich nie lubi się bawić nożem i widelcem.

2) Trzeba sprawdzać świeżość produktów. Zamknięte w szczelnym pojemniku produkty, w temperaturze pokojowej szybciej się psują (powstaje "efekt cieplarniany"). W związku z tym warto zapakować lunch box wieczorem dzień przed pójściem dziecka do szkoły i przechowywać w lodówce.

3) Pakując lunch box, warto także wziąć pod uwagę preferencje smakowe waszego dziecka. To sprawi, że wszystko zostanie zjedzone.

4) Dobrze jest także wybrać najpierw danie główne lub produkt, a następnie dołożyć dodatki w postaci warzyw, owoców, orzechów itd.

lunchbox6.JPG

Z reguły lunch box pakuję wieczorem, wkładam do lodówki, a następnie wcześnie rano po śniadaniu daję córce przed wyjściem do szkoły. Przyznam, że nie do końca rozumiem popularny w ostatnich latach trend przygotowania obiadów na 4-6 dni. Poleca się, żeby przechowywać wszystko w lodówce, w pokrojonej i gotowej postaci, a następnie w dniu spożywania obiadu, wystarczy wszystko wymieszać, podgrzać i gotowe. Najśmieszniejsze jest to, że ten trend często propagują tak zwani guru fitness i odnowy biologicznej, którzy nagotują piersi z kurczaka i warzyw na tydzień, a potem w ciągu całego tygodnia to zjadają, ciesząc się iluzją, że się zdrowo odżywiają :-). Ja uważam, że trzeba jeść świeże jedzenie, a zwłaszcza dzieci, dlatego nie polecam robienia lunch boxów na kilka dni od razu. Można przygotować wcześniej jakieś podstawowe potrawy lub dodatki, ale wtedy warto część zamrozić i rozmrażać wtedy, gdy potrzeba, a nie przechowywać w lodówce na pojutrze.

Jak zaoszczędzić czas na przygotowanie lunch boxów:

- Warto planować rodzinne kolacje w taki sposób, żeby brać pod uwagę to, że trzeba będzie zapakować lunch box i coś z kolacji można tam włożyć: pieczone mięso, mięsny lub warzywny placek, pieczone warzywa itp.

- Przygotowując śniadanie dla całej rodziny, należy pamiętać, że wiele produktów śniadaniowych można umieścić w lunch boxsie: naleśniki, placuszki, babeczki itp.

- Składać tygodniowe menu i plan na lunch boxy. Łatwiej jest wtedy robić zakupy, wiedząc, że na pewno będzie to potrzebne bez kupowania dodatkowych zbędnych produktów. To sprawi, że samo pakowanie lunch boxu będzie łatwiejsze.

- Nie trzeba wymagać od siebie zbyt wiele i nie wkładać zbyt wiele różnych produktów do jednego pudełka. Niech to będzie danie główne i 2-3 dodatki w postaci owoców i warzyw, które łatwo się przyrządza. A jeśli danie główne zawiera białko i węglowodany w postaci warzyw, to niech ich będzie więcej i dalej wystarczy dodać jakiś owoc i nie trzeba zawracać sobie głowy. Obiad będzie już zrównoważony.

Co zatem umieścić w szkolnym lunch boxsie:

lunchbox8.JPG

1) Danie główne, czyli to, co stanowi podstawę obiadu.

- Różnorodne niesłodkie babeczki;

- Placki, pierożki i empanady;

- Zapiekanki, zwłaszcza te, które dobrze zachowują kształt po upieczeniu;

- Zdrowe kanapki z różnymi pastami;

- Małe kotlety lub klopsiki;

-  Małe serniczki;

- Naleśniki z różnymi nadzieniami;

lavash rolls8.JPG

- Rolki z tortilli;

- Ugotowane przepiórcze jajka i dodatki do nich;

- Sushi własnej roboty z omletem lub warzywami;

- Pieczone mięso, szynka własnej roboty, pieczeń wołowa itp.;

- Pieczone skrzydełka z kurczaka;

- Sajgonki;

- Hummus lub inny dip z pełnoziarnistymi krakersami lub z chipsami z tortilli własnej roboty;

- Kostki sera z krakersami;

2) Warzywa. Sprawiają, że obiad jest bardziej pożywny i z nimi jest znacznie soczyściej.

- Pomidorki koktajlowe;

- Ogórki pokrojone w słupki;

- Blanszowane i skropione rozpuszczonym masłem różyczki brokułów lub kalafiora;

- Kiszone lub marynowane ogórki;

- Marchewka pokrojona w słupki;

- Oliwki;

lunchbox1.JPG

3) Owoce. Słodkie i zdrowe zakończenie posiłku.

- Pomarańcza podzielona na cząstki;

- Brzoskwinia lub nektaryna pokrojona na kawałki;

- Winogrona;

- Jabłko lub gruszka pokrojona na kawałki (skropione sokiem z cytryny, żeby nie pociemniały);

- Kiwi;

- Mandarynki;

4) Przekąski. Są możliwe, ale nie obowiązkowe;

- Trochę ulubionych orzechów: orzechy włoskie, orzechy nerkowca, migdały, laskowe itp.;

- Trochę obranych i uprażonych pestek: słonecznika, dyni;

- Domowe mieszanki suszonych owoców i orzechów;

- Chipsy własnej roboty lub popcorn;

- Oliwki;

lunchbox7.JPG

5) Napoje. Mojej córce niemal wyłącznie daję do szkoły wodę. Czasami wodę z dodatkiem mięty, cytryny, mrożonych owoców itp. Czasem daję małą butelkę kefiru lub naturalnego pitnego jogurtu itp.

I jeszcze jedno. Pakując dla dziecka szkolny lunch box, nie zapominajcie o mokrych chusteczkach do wycierania rąk, a przy okazji dobrze jest także nauczyć dziecko, co należy robić z odpadami. Nie dla wszystkich jest oczywiste, żeby nie rzucać śmieci, gdzie popadnie i nie brać tłustymi rękami podręczników. Takie wychowanie wynosi się z domu.

To chyba wszystko, co chciałam napisać o pakowaniu szkolnych lunch boxów, opierając się na moim doświadczeniu. Mam nadzieję, że artykuł był ciekawy i pomocny. Po tym artykule na stronie pojawią się przepisy, które będą przydatne dla pakowania obiadów szkolnych w lunch boxach. Ponadto, dla wszystkich, którzy interesują się tematyką obiadów szkolnych na wynos czy też lunch boxów do pracy, warto zapoznać się z takimi kategoriami na stronie jak „Piknik”, „Kanapki” lub „Przekąski na zimno”.

Życzę, żeby rodzicielstwo przynosiło wam radość, a wasze dzieci odwzajemniały się uśmiechem i miłością!

Zobacz także
Sezon na
Mój gabinet

Tutaj możesz stworzyć osobisty gabinet z własnymi ulubionymi przepisami.

Nie pamiętam hasła? Utwórz konto

Wejść jako użytkownik:

Zaloguj jako
Możesz się zalogować, jeżeli jesteś zarejestrowany w jednym z tych serwisów:
O MNIE. FAQ.
Viktoriya Popin

Witam Was serdecznie na mojej kulinarnej stronie! Nazywam się Viktoriya Popin. Szczęśliwa żona i matka, prawnik z zawodu, a w duszy kulinar  i koneser! Zapraszam na kulinarną podróż ze mną! Zapraszam do zostawiania komentarzy i zadawania pytań. Z przyjemnością odpowiem na wszystkie! Kontakt

23 lutego 2016
Durszlak.pl
Gala Twórców
Bądź zawsze na bieżąco kulinarnych wydarzeń!

Raz w tygodniu otrzymasz listę wszystkich aktualizacji na stronie, opublikowanych w ciągu minionego tygodnia i niczego nie przegapisz. Gotuj ze mną, a wszystko się uda!


Żadnego spamu.
W dowolnym momencie można zrezygnować z subskrypcji.